Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Gry

Growy tydzień #3

Śledząc newsy z bieżącego tygodnia trudno nie odnieść wrażenia, że sama branża wstrzymała oddech w oczekiwaniu na premierę „Red Dead Redemption 2”. I gdy Rockstar ze wszystkich sił stara się wytłumaczyć kontrowersyjny post Dana Housera na temat stu godzinnego tygodnia pracy, reszta newsów wypada blado. Niemniej, zapraszamy na krótkie podsumowanie najciekawszych doniesień.

 

„Diablo IV”? Nie tym razem

Im bliżej tegorocznego Blizzconu jesteśmy, tym częściej można było trafić na plotki twierdzące, ze Activision Blizzard zamierza ogłosić czwartą odsłonę serii definiującej gatunek dungeon crawler. Nie trzeba było długo czekać na reakcję korporacji, w poście której można wyczytać, że choć nie ma co spodziewać się obecności „Diablo IV” na tegorocznym Blizzconie, tak deweloper zamierza podzielić się informacjami na temat innych projektów z tą marką związanych. Pozostaje mieć nadzieję, że wstrzyknie to nowe życie w serię i skłoni rozczarowanych brakiem świeżej zawartości do „Diablo III” (nekromanta zamiast pełnoprawnego dodatku? Serio?) graczy do rozważenia powrotu.

Pierwsze DLC do „Marvel’s Spider-Man”

Już we wtorek w ręce graczy trafi pierwszy rozdział fabularnego DLC – „Miasto, które nie śni”, gdzie w końcu staniemy twarzą w twarz z Felicią Hardy aka Black Cat, która w podstawce obecna była tylko głosem. Nowe misje, frakcje wrogów i trzy dodatkowe kostiumy składają się na całkiem przyjemny pakiet dla wszystkich fanów przygód Pajęczaka. Jeśli jesteście zainteresowani sięgnięciem po zestaw trzech DLC, możecie to zrobić po wyłożeniu 84 zł za całość. Pozwolę sobie jedynie zauważyć, że na tle dodatków do innych głośnych gier, niecałe 90 zł za zestaw trzech rozdziałów nie wydaje się być szczególnie wygórowaną ceną.

 

Halloween z Mario

Nintendo postanowiło uczcić to dość komercyjne święto w nietypowy sposób, a mianowicie udostępniając za darmo dość… interesujący kostium dla Mario w „Super Mario Odyssey”. Wystarczy wyłożyć osiem tysięcy monet, by jako żywy trup z siekierą w głowie siać postrach wśród przeciwników. Nie trzeba było długo czekać na reakcję graczy i sieć została zalana mniej lub bardziej zabawnymi zdjęciami Mariana w nowych ciuszkach.

wtf mario

mario zombie

„Crysis” w kompatybilności wstecznej na Xbox One

Kompatybilność wsteczna to jeden z największych atutów konsoli od Microsoft i trzeba przyznać, że wykorzystuje go w pełni. Najpierw w zeszłym tygodniu lista tytułów z poprzednich generacji obsługiwanych przez Xbox One poszerzyła się o dwie części „Metal Gear Solid”, a teraz do tego grona dołączyła trylogia „Crysis”, dołączając do takich gier, jak „Call of Duty: Modern Warfare 2”, czy „Silent Hill HD Collection”. Pod względem łatwości dostępu do hitów poprzednich generacji Xbox pozostaje niekwestionowanym liderem n rynku i mam cichą nadzieję, że do Sony dotrze jaki potencjał tkwi we wstecznej kompatybilności.

„Days Gone” opóźniony

Miłośnicy postapokaliptycznych przepychanek z żywymi trupami muszą uzbroić się w cierpliwość, a to dlatego, że tytuł od Bend Studio został przesunięty o dwa miesiące i ostatecznie trafi do graczy w kwietniu 2019 roku. Pozostaje pytanie, czy opóźnienie wynika z konieczności dopracowania gry, czy może jest to unik przed „Anthem”, który trafi na rynek 22go lutego, czyli w dniu pierwotnie zaplanowanej premiery.

„Red Dead Redemption 2” a stu godzinny tydzień pracy

Nie trzeba było długo czekać na reakcję na post, gdzie Dan Houser chwalił się stu godzinnym tygodniem pracy nad najnowszym tytułem od Rockstar Games. Jak można się domyślić – dominującą reakcją było oburzenie, a sieć zapełniła się tekstami na temat crunchu oraz pytań na temat praw pracowników. Samo Rockstar postanowiło wyjaśnić sprawę, twierdząc, że oryginalny post dotyczył tylko ekipy odpowiedzialnej za scenariusz (na którą składało się czterech pracowników, w tym sam Houser),a dodatkowo udostępniło wewnętrzny dokument z którego wynika, że przeciętny roboczo-tydzień w firmie wynosi 42,4 a 45,8 godzin w tygodniu, przy wzroście w połowie lipca (gdzie pracownicy pracowali średnio 50,1 godzin w tygodniu). Nawet jeśli cała sprawa wynikła z niefortunnego wywiadu, tak doprowadziła do poruszenia niezwykle ważnego tematu – praw pracownika oraz crunchu.