Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Aktualności, Arcyważne, Gry

Growy tydzień #7

Miniony tydzień należał do wyjątkowo spokojnych pod względem newsów. Można wręcz dojść do wniosku, że internetowa brać była zajęta albo nabijaniem się z „Fallouta 76” albo spędzała wieczory przy „Battlefieldzie V” (w tym i ja). Niemniej, udało się zebrać garść wieści wartych waszej uwagi. Zapraszam do lektury!

1. Golden Joystick Awards 2018

Pod koniec zeszłego tygodnia Games Radar opublikował wyniki jednego z najważniejszych plebiscytów w branży elektronicznej rozrywki. Ku zdziwieniu wielu, tytuł Gry Roku zgarnął „Fortnite Battle Royale (którego premiera, nomen omen, miała miejsce w 2017 r., więc nie do końca się powinien do głosowania załapać), podczas gdy aż cztery nagrody wylądowały w rękach „God of War” (Gra Roku Playstation, Najlepsza narracja, Najlepszy projekt wizualny oraz Najlepsze audio), a na szczególną uwagę zasługuje nagroda dla „Cyberpunk 2077” w kategorii Najbardziej wyczekiwana gra.

Poniżej prezentujemy pełną listę kategorii oraz nagrodzonych w ich ramach gier.

Najlepsza narracja: God of War
Najlepsza gra oparta na rywalizacji: Fortnite Battle Royale
Najlepsza gra do kooperacji: Monster Hunter: World
Najlepszy projekt wizualny: God of War
Najlepsza gra niezależna: Dead Cells
Najlepsze audio: God of War
Gra wciąż budząca zainteresowanie: World of Tanks
Najlepszy występ: Bryan Dechart (Connor w Detroit: Become Human)
E-sportowa gra roku: Overwatch
Najlepsza gra VR: The Elder Scrolls 5: Skyrim VR
Najlepsza studio: SIE Santa Monica Studio
Najlepszy nowy streamer/nadawca: Bryan Dechart i Amelia Rose Blaire
Mobilna gra roku: PlayerUnknown’s Battlegrounds Mobile
Gra roku: Fortnite Battle Royale
Gra roku PC: Subnautica
Gra roku PlayStation: God of War
Gra roku Xbox: Forza Horizon 4
Gra roku Nintendo: Octopath Traveler
Nagroda za innowację: Unknown Worlds
Najbardziej wyczekiwana gra: Cyberpunk 2077
Wybór krytyków: Red Dead Redemption 2
Nagroda za całokształt twórczości: Hidetaka Miyazaki (FromSoftware)
Wkład w rozwój rynku: Xbox Adaptive Controller

2. BFV i pierwsze DLC

Od zeszłego czwartku płyta z „Battlefieldem V” nie opuszcza napędu mojej konsoli, a ja z każdą rozegraną rundą podboju coraz przychylniej patrzę na nowy tytuł od Dice, ogrywając co się tylko da przed napisaniem recenzji. Nie da się jednak zignorować faktu, że już po kilkukrotnym rozegraniu każdej z map oraz odblokowaniu upatrzonych pukawek okazuje się, że w BFV nie ma za wiele do zrobienia. Świadomy tego mankamentu deweloper zapowiada comiesięczne aktualizacje, wprowadzające do gry nową zawartość. Zgodnie z ogłoszeniem, do kwietnia 2019 roku mają zostać dodane następujące elementy:

dwie nowe mapy (z czego jedna w grudniu)
poligon
dwie nowe misje
trzy tryby zabawy
Firestorm (czyli szumnie zapowiadany battle royale)
skórki dla pojazdów

Nie sposób zignorować faktu, że nigdzie nie widać nowych broni lub gadżetów, wiadomości na temat wynajmowania serwerów, bądź lepszego wsparcia dla zakładania oraz prowadzenia plutonów (obecny w grze system z BF1 do najlepszych nie należy), co w sytuacji gdy do odblokowania wszystkiego dla danej klasy wystarcza kilka dni niezbyt intensywnej gry jest niepokojące. Pozbawieni wyzwań gracze mają tendencję do odpływania do innych tytułów. Pozostaje pytanie o to, czy Firestorm będzie wystarczającą zachętą do pozostania oraz czy w przypadku BFV brak Premium wyjdzie lepiej niż przy „Battlefroncie II” (które, delikatnie mówiąc, było niezbyt zadowalające).

3. Pathfinder: Kingmaker

Nie ukrywam, że obecność tego newsa na liście jest powodowana czysto egoistycznymi pobudkami. Gdy po raz pierwszy usłyszałem o „Pathfinder: Kingmaker”, którego to autorzy reklamowali jako projekt zainspirowany „Baldur’s Gate”, „Icewind Dale”, czy „Arcanum” wiedziałem, że prędzej czy później będę musiał położyć na nim łapska. Nawet mieszane recenzje i doniesienia o solidnym stadzie bugów nękających ten tytuł nie były w stanie mnie odstraszyć od niego odstraszyć. Gdy sieć obiegła wiadomość o przeniesieniu izometrycznego cRPG na konsole, ostatnia bariera (technologiczna) zniknęła, a ja z niecierpliwością oczekuję chwili, w której będę mógł wyruszyć do Skradzionych Ziem. Niestety, jeszcze nie otrzymaliśmy konkretnych informacji na temat daty wydania.

4. The Settlers History Collection

Chyba każdy miłośnik RTSów zna „The Settlers”. Seria ta na dobre wgryzła się w historię elektronicznej rozrywki, a pierwsze trzy odsłony na długo wyznaczały standard świetnie przygotowanej strategii, w której budowa sprawnie działającej gospodarki była ważniejsza od tworzenia militarnej potęgi. Na tegorocznym Gamescom zapowiedziano wydanie w przyszłym roku ósmej już odsłony tej serii (co ważne, pracują nad nią spece z Blue Byte pod przewodnictwem samego Volkera Werticha!), a czas oczekiwania na powrót do świata Osadników ma nam umilić zestaw siedmiu części serii, wzbogaconej o wszystkie możliwe dodatki. Tak łakomy kąsek Ubisoft wycenił na 159 złotych, a całość została nie tylko podrasowana do obecnych standardów graficznych, ale też wzbogacona o tryb multiplayer. Nie wiem jak wy, ale ja z przyjemnością spędzę długie, jesienno-zimowe wieczory na nostalgicznej wycieczce do przeszłości.

 

 

5. „Command & Conquer Remastered” i „Command & Conquer Red Alert Remastered”

Listopad zdaje się być wyjątkowo owocnym okresem dla fanów RTSów. Najpierw Blizzard pokazuje „Warcraft III Reforged”, później na rynek trafia wspomniany wyżej „The Settlers History Collection”, a gdzieś między tymi zdarzeniami EA ogłosiło, że z okazji 25-lecia serii wydane zostaną „Command & Conquer Remastered” oraz „Command & Conquer Red Alert Remastered”. Jeśli wierzyć wydawcy, w pakiecie mają się znaleźć wszystkie dodatki, a całość ma zostać odpowiednio dopieszczona przez Petroglyph Games, w skład którego wchodzą weterani z nieodżałowanego Westwood. Nie wiem jak wy, ale ja nie mogę się doczekać powrotu do ukochanego Red Alert oraz cudownie żenujących filmików poprzedzających kolejne misje. Miejmy nadzieję, że zmyje to niesmak po ogłoszeniu „Command & Conquer: Rivals”.
Czy byłoby zbyt śmiało, marzyć o podobnym odświeżeniu strategii spod znaku „Dune”?

6. Nintendo a strony z romami

Batalii Nintendo z emulacją ciąg dalszy. Tym razem na celowniku giganta znalazły się dwie strony z ROMami – LoveRoms oraz LoveRetro, a sprawa wylądowała w sądzie. Nie od dzisiaj wiadomo jaki stosunek japońska firma przejawia wobec nielegalnego pobierania i ogrywania należących do nich tytułów i wytoczony wobec prowadzących dwa wymienione wyżej serwisy miała posłużyć jako straszak… co chyba się udało, ponieważ przed sądem w Arizionie doszło do opiewającego na ponad 12 milionów USD porozumienia między parą działającą pod firmą Mathias Design a Nintendo, na mocy którego para ma zaprzestać wszelkiej działalności związanej z emulacją tytułów japońskiej korporacji (pomijając wypłatę zawrotnej sumy tytułem odszkodowania). Choć porozumienie nie jest jeszcze oficjalnie zawarte i prawdopodobnie kwota ulegnie jeszcze zmianie, trudno o wyraźniejszy sygnał do stron hostujących ROMy. Nintendo zamierza za wszelką cenę chronić własność intelektualną.

7. Co nas czeka w przyszłości „Fallout 76”?

„Fallout 76” cierpliwie czeka w kolejce do ogrania (póki co BFV zajmuje mi gros czasu przed telewizorem), ale płynące zewsząd doniesienia na temat jakości serwowanego przez Bethesdę produktu nie pozostawia żadnych złudzeń. Co zatem Bethesda planuje zrobić, by załatać ten tonący statek? Już w ten poniedziałek grający mają otrzymać pokaźnych rozmiarów łatkę, która między innymi ma poprawić stabilność rozgrywki, zmodyfikować UI oraz wprowadzić możliwość normalnego ustawienia FOV w pecetowej wersji gry (do tej pory gracze musieli w tym celu ręcznie modyfikować plik Fallout76prefs.ini, co nie należy do zbyt intuicyjnych metod). Dochodzi do tego obietnica powiększenia limitu przedmiotów w schowku oraz dodanie funkcji „naciśnij by mówić”, co zapobiegnie przypadkowemu podsłuchiwaniu rozmów przez przypadkowych graczy. Dodatkowo, zgodnie z zapowiedziami, w przyszłym roku gracze mogą spodziewać się dodatkowej zawartości w postaci nowych Krypt, darmowych dodatków i nowych sposobów na rozwijanie swojego C.A.M.P.