Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książki

Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć – już od jutra w sprzedaży!

 

Już 6 lipca na półki księgarń trafi kryminał „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć” autorstwa Drora A. Mishaniego. Powieść ukaże się nakładem Wydawnictwa W.A.B. Przeczytajcie fragment!

 

Tajemnicze morderstwo, traumy zgwałconych kobiet i policjant, którego nikt nie jest w stanie zidentyfikować. Przed Awim Awrahamem jego pierwsze śledztwo o zabójstwo!

W mieszkaniu zostaje znaleziona zamordowana Lea Yeager. Przybyły na miejsce Komisarz Awraham rozpoznaje w niej ofiarę gwałtu sprzed dwóch lat. Sprawca gwałtu nie przyznał się do winy, ale został skazany, a jego rodzina groziła kobiecie zemstą. Czy to właściwy trop do znalezienia także jej zabójcy?A może kobietę zamordował syn, który udaje, że nie utrzymywał z matką żadnych kontaktów?I kim jest tajemniczy policjant, który pojawił się w domu ofiary na kilka minut przed zbrodnią?

Dror Mishani wirtuozersko zaplata intrygę przekładając śledztwo scenami z prywatnego życia komisarza i pewnej rodziny, której problemy wykraczają poza codzienność, a niektórzy jej członkowie budzą daleko idące podejrzenia.

Komisarz Awraham obejmuje swoją pierwszą sprawę o zabójstwo. Jego niepewność tym spowodowaną potęguje fakt, że kiedyś już zetknął się z denatką – kobieta kilka lat wcześniej była ofiarą gwałtu.

W ciągu pierwszej doby komisarz powinien znaleźć wszystkich potencjalnie podejrzanych, w ciągu kolejnej wyeliminować niewinnych. Czy Awiemu uda się skoncentrować na właściwej osobie? Jego uwagę przykuwa policjant widziany w domu ofiary na chwilę przed jej zamordowaniem. Jednak przełożony komisarza oddala te podejrzenia w obawie przed skandalem. Tym samym najpoważniejszy trop zostaje zawieszony. Kolejne podejrzenie pada na syna denatki, który udaje, że nie utrzymywał kontaktów z matką. Jak zatem zamierza wytłumaczyć połączenia telefoniczne z jej aparatem w dniu morderstwa?

Na dodatek Awi dowiaduje się, że rodzina skazanego za gwałt groziła kobiecie zemstą. Czy właśnie jej dokonano?

Awraham ma przed sobą trudne śledztwo, a na dodatek musi dzielić swój czas między poszukiwanie mordercy i Mariankę, narzeczoną, z którą nareszcie udało mu się zamieszkać. Dziewczyna jest bardzo wyrozumiała, w przeciwieństwie do jej rodziców, którzy wybrali sobie właśnie ten czas, żeby poznać wybranka swojej córki.

Pomiędzy ujęciami z prowadzonego śledztwa autor pokazuje rodzinę, w której życiu zaczynają pojawiać się niepokojące sytuacje, a ich źródłem także okazuje się gwałt dokonany przed kilkoma laty.

Dror Mishani nie pozwala czytelnikowi odpocząć, ciągle podsuwa ślady, które razem z Awrahamem należy sprawdzić, a poprzez opowieści zgwałconych kobiet czyni z tej książki nie tylko historię kryminalną.

MishaniCzlowiek

Polecamy poprzednie kryminały autora: „Chłopiec, który zaginął” i „Możliwość przemocy”.

Cytaty z recenzji – o powieści „Chłopiec, który zaginął”:

Nadzwyczajna książka! Niesłychanie interesujący kryminał! Dror Mishanipisze niekonwencjonalnie i oryginalnie.
(Henning Mankell)

Dror A. Mishani to może być duże nazwisko w świecie kryminałów. Jego debiutancki „Chłopiec, który zaginął” uderza dojrzałością, wiarygodnością i smutkiem.
(Piotr Kofta)

Mishani bardzo wiarygodnie oddaje atmosferę dochodzenia, które mimo wielu wysiłków nie może ruszyć do przodu. Irytacja, frustracja, zdenerwowanie to tylko część emocji odczuwanych przez policjantów.
(Bernadetta Darska)

Mishani stworzył gęstą, a jednocześnie wiarygodną, ludzką i bardzo izraelską fabułę. Koniec zaskoczy czytelnika i zmusi do ponownego przemyślenia całej historii bez poczucia, że został oszukany. […] Awi Awraham jest izraelskim detektywem XXI wieku.
(walla.co.il)

O powieści „Możliwość przemocy”:

Możliwość przemocy to powieść, której nie można odłożyć w trakcie czytania, a po skończeniu długo zostaje w głowie. W tym właśnie leży piękno i siła nowej książki Drora Mishaniego. Jego bohater, inspektor Awraham, nie tylko rozwiązuje sprawy kryminalne, ale i otwiera się na miłość. Nie tylko tę romantyczną czy namiętną, ale także na miłość matki i ojca.
(Haaretz Book Review)

O autorze:

Dror A. Mishani – urodzony w 1975 roku izraelski pisarz, tłumacz i literaturoznawca. Jego specjalnością są kryminalne historie detektywistyczne. Pierwsza powieść, której głównym bohaterem jest inspektor Avraham Avraham pod tytułem „The Missing File” wydana została w 2011 roku w języku hebrajskim i niemal natychmiast stała się bestsellerem (wydanie polskie „Chłopiec, który zaginął”, W.A.B. 2013) Kolejna jego powieść „Możliwość przemocy” (W.A.B. 2014) podbiła także polskich czytelników. Książki Mishaniego przetłumaczono na wiele języków, autor zdobył wielką popularność szczególnie w Niemczech. Zdjęcia do filmu na podstawie jego debiutanckiej powieści rozpoczną się w kwietniu 2016 r. Reżyserii podjął się Eric Zonca (m.in. „Wyśnione życie aniołów”), a w roli detektywa ma wystąpić Gerard Depardieu.

Fragment powieści „Człowiek, który chciał wszystko wiedzieć”:

Od razu rozpoznał ciało, ale nic nie powiedział, bo w mieszkaniu znajdowali się ludzie, którzy nie powinni tego wiedzieć. I ta cisza…
Dwóch ratowników medycznych stało w kuchni, czekając na instrukcje, jeden z policjantów warował przy drzwiach. Wszyscy chodzili na palcach i mówili szeptem, jakby nie chcieli obudzić kobiety leżącej na dywanie w salonie. Jeden z ratowników wskazał na nią, gdy Awi wszedł, ale on zauważył ją już wcześniej. Zbliżył się ostrożnie. Nachylił się. Leżała na plecach, kolana miała ugięte i otwarte jedno, prawe oko. Na dywanie wyszyte były kolorowe ptaki. Możliwe, że przez kilka pierwszych minut nie powiedział, że wie, kim ona jest, także dlatego, że był w szoku. Od dnia nominacji na szefa wydziału wiedział, że kiedyś nadejdzie jego pierwsze śledztwo w sprawie o morderstwo, a jak się pojawiło, wcale nie był gotowy.

Poprzedniego wieczoru podano w wiadomościach, że rano nadejdą burze, i rzeczywiście, gdy się obudził, usłyszał ciężkie krople deszczu uderzające w okno. Zadzwonił na komisariat i poinformował koordynatorkę dochodzeń, Lital Levy, że bierze wolne. Zrobił to tym chętniej, że na ten dzień zaplanowano szkolenie w komendzie głównej dla śledczych zajmujących się cyberprzestępstwami i musiałby w nim uczestniczyć. Następnie zrobił Mariance i sobie czarną kawę i zaniósł kubki do łóżka. Zostali pod kocem przez cały ranek i obejrzeli na laptopie parę odcinków Mostu nad Sundem.
Awi zamknął oczy.
Ojciec wszedł do pokoju, położył rękę na jego czole i powiedział, że może zostać w domu zamiast iść do szkoły. Kiedy drzwi zamknęły się za rodzicami, przyjemne ciepło ogarnęło jego ciało. Wiedział, że nie wrócą do wieczora, miał więc czas, by pokręcić się po mieszkaniu, jakby należało do niego. Przygotował sobie ogromne śniadanie.
Marianka potrząsnęła nim delikatnie, gdy poznała po jego wyrównanym oddechu, że usnął. Za każdym razem kiedy otwierał oczy, filmowi detektywi znajdowali kolejne ciało.
– Co, znowu morderstwo? – zapytał.
Nie miał szans odkryć, kim jest zabójca, przed dziwną duńską detektyw Sagą Norén, ale nie zależało mu.

Po południu pojechali do Tel Awiwu. Awi włożył brzydką niebieską parkę, którą miał na sobie, gdy wchodził na górę Hermon zimą 2007 roku, a Marianka wełniany płaszcz, który przywiozła z Brukseli. Zostawili samochód na niemal pustym parkingu niedaleko plaży i korzystając z tego, że deszcz chwilowo przestał padać, usiedli na mokrej ławce. Na plaży nie było nikogo poza parą Arabów z dzieckiem. A telefon Awiego nie dzwonił.
Większość policjantów zajmowała się odblokowywaniem zakorkowanych dróg, ewakuacją zalanych budynków i wypadkami drogowymi. Kiedy Awi był początkującym policjantem, także zajmował się takimi sprawami. Teraz był szefem wydziału, rozwiązał sprawę napadu, który wydarzył się niedaleko stąd, uratował dwójkę dzieci i nie musiał już stać w deszczu na jakimś skrzyżowaniu i kierować ruchem, gdy zepsuły się światła. Kiedy znów zaczęło padać, skryli się w delfinarium, a potem zjedli ryż i zupę fasolową w restauracji na suku. Marianka nie mówiła już, jak tęskni za zimą w Koprze czy Brukseli.
Kiedy telefon zadzwonił po raz pierwszy, po wpół do piątej, Awi nie odebrał. Dopiero kiedy zadzwonił trzeci raz, pomyślał, że może to coś ważnego. Ponieważ nie spodziewał się, że usłyszy to, co usłyszał, nie mógł sobie później przypomnieć, jakimi słowami Lital Levy poinformowała go, co się wydarzyło. Czy powiedziała, że popełniono morderstwo? Czy raczej, że znaleziono ciało kobiety w mieszkaniu? Na pewno nie podała jej imienia przez telefon, bo gdyby je wspomniała, Awi od razu by je skojarzył i nie byłby potem tak zaskoczony, już na miejscu.
– Kto tam jest? – zapytał.
– Nikt. Tylko policjanci, którzy zamknęli okolicę. Technicy jadą, ale są korki, trochę im to zajmie. Dasz radę przyjechać?
– Będę za pół godziny. A jak Ma’alul albo Scharfstein wrócą z Jerozolimy, przyślij jednego z nich.
Dopiero jak się rozłączył, zorientował się, że nie podała mu adresu. Zadzwonił do niej, ale linia była zajęta.

Źródło: informacja prasowa