Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książki

Głębia 3. Napór Marcina Podlewskiego już w księgarniach!

Seria „Głębia” to zdecydowanie jedna z największych niespodzianek w rodzimej fantastyce w ostatnich latach. Trzecią część cyklu znajdziecie już na półkach księgarń.

Doskonale przemyślana i zaplanowana kreacja świata i bohaterów.

Wiernie odwzorowany kosmos (research do pierwszego tomu zajął autorowi ponad pół roku). Samo szukanie map Drogi Mlecznej wraz z wiernym odwzorowaniem sektorów gromad gwiezdnych było jak twierdzi Podlewski ciekawym wyzwaniem, dzięki temu czytelnik otrzymuje prawdziwy kosmos a nie bajkę SF.
Widoczna w drugim tomie cyklu mapa Wypalonej Galaktyki to zaledwie drobny wycinek tego, co udało się autorowi znaleźć i co, w konsekwencji, przerodziło się w cykl konwentowych wykładów na temat galaktografii.

Kosmos zasiedlony przez różne cywilizacje, konflikty zbrojne na skalę galaktyczną, technologie i kultury zmieniające rasę ludzką w odmienne gatunki, tajemnice z przeszłości i zagrożenia dopiero nadchodzące, bohaterzy zaplątani w intrygi władzy i pieniądza, oryginalne pomysły scenograficzne i naukowe. Tym powinna być dobra space opera. I cieszę sie, że polscy autorzy znowu piszą dobre space opery, takie jak cykl “Głębia” Marcina Podlewskiego. Polecam!
Tomasz Kołodziejczak

Świat za oknem zbyt nudny, zbyt szary, zbyt nijaki? Ruszaj w Głębię jej mać! Podlewski w dobrym stylu.
Andrzej Ziemiański

O książce:

WOJNA!

Wypaloną Galaktyką wstrząsa kosmiczny konflikt, jakiego nie widziano od tysięcy lat. Zagrożone są nie tylko systemy gwiezdne, ale i całe galaktyczne Ramiona. Wojna Naporu wchodzi w decydującą fazę. Linia frontu przesuwa się w głąb Systemów Wewnętrznych.

Na tym tle problemy załogi skokowca “Wstążka” wydają się mało istotne. Zniewoleni przez potężnego wroga sprzed wieków, są zaledwie pionkami na galaktycznej szachownicy.
Ale czy na pewno?

Głębia NAPIERA z nową mocą – czy jesteś gotów na kolejną podróż?

głębia napór

Głębię warto polecić czytelnikom, którzy nie mieli dotąd styczności z konwencją space opery i gatunkiem science fiction w ogóle. Szczególnie jeżeli uważają, że przez “technobełkot” jest to literatura hermetyczna i przesadnie naukowa. Takie osoby otrzymają nie tylko świetną przygodową historię, ale też wyjaśnienia, które pozwolą w pełni zrozumieć wykreowany przez Podlewskiego fascynujący świat.
Artur “Dzikowy” Olchowy
GILDIA.PL

Głębia. Skokowiec to prawdziwa gratka dla wszystkich polskich miłośników space opery. Nie dość, że jako samodzielna powieść sprawdza się świetnie, bo wciąga jak odkurzacz i bezlitośnie morduje godziny wolnego czasu, to jeszcze zapowiada otwarcie serii, która – dzięki szczególnie bogatemu światu – może okazać się prawdziwym hitem. Z niecierpliwością czekam na kontynuację.
Bartosz ‘Zicocu’ Szczyżański
POLTER.PL

„Skokowiec” to praktycznie jeden długi pościg, co na pewno przypadnie do gustu wszystkim fanom popkultury.
Nerd Kobieta

(…) atmosfera gęstnieje z rozdziału na rozdział, pchając czytelnika w sam środek spektakularnego pościgu z kilkoma poważnymi zwrotami akcji. I jakby tego było mało, to z biegiem czasu akcja powieści nabiera coraz większego tempa, by pod koniec dosłownie eksplodować serią nieprawdopodobnych twistów fabularnych. Dużo, fajnie i w świetnej formie!
Admirał Owen
stacjakosmiczna.pl

głebia 1 3

MARCIN PODLEWSKI
Miał zostać operatorem obrabiarek skrawających. Zdał jednak na filozofię, by wreszcie wylądować na studiach dziennikarskich. Nadal czuje jednak sentyment do smarów, zgrzebnych drelichów i noży kątowych tnących stal na śrubki.
Debiutował sto lat temu na łamach magazynu LAMPA Pawła Dunina-Wąsowicza, by zapaść na kilka lat na twórczy stupor. Jak sam mówi, reset przeżył w trakcie pisania Happy END — swojej debiutanckiej powieści, mieszaniny horroru, fantastyki i postapo wydanej w 2013 roku. W tym samym roku opowiadaniem Edmund po drugiej stronie lustra (nominacja do Nagrody Zajdla 2013) wygrał konkurs na XXX-lecie Nowej Fantastyki.
Do space opery przymierzał się długo. Przygotowanie pełnego researchu książki zajęło mu sporo czasu: poczynając od realnie istniejących galaktycznych map, przez całą strukturę opisywanego świata, po zagadnienia astronautyki kończąc.
Tak powstał Skokowiec — pierwsza część planowanej tetralogii Głębia o świecie, w którym opanowana niegdyś przez ludzi Droga Mleczna została zniszczona niemal w stu procentach przez serię potwornych wojen, a nadprzestrzenne skoki przez tytułową Głębię mogą prowadzić do zgubnego w skutkach szaleństwa. Skokowiecbył nominowany do Książki Roku 2015 Nowej Fantastyki.
Autor mieszka z żoną, synkiem i Prozakiem: kociakiem antydepresyjnym, którego rodzina przygarnęła po stracie Nerwosola.

Źródło: informacja prasowa