Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książki

Przeczytajcie fragment powieści Gdzie śpiewają diabły

Wydawnictwo UROBOROS zaplanowało na 16 stycznia br. premierę powieści Magdaleny Kubasiewicz pt. „Gdzie śpiewają diabły”. U nas już dziś możecie zapoznać się z jej fragmentem! Zapraszamy do lektury!


Oficjalny opis powieści:

Ewa, siostra bliźniaczka Piotra, zaginęła bez śladu. I chociaż minęło już dziewięć lat, on nadal nie potrafi się z tym pogodzić.
Nieoczekiwanie w sprawie Ewy pojawia się nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w Azylu, miasteczku gdzieś na końcu świata. Śledczy bezradnie rozkładają ręce, a Piotr bez chwili wahania wyrusza w podróż, by dowiedzieć się czegoś więcej.
Azyl przypomina miasteczko z horroru: mała społeczność, mroczne sekrety i zmowa milczenia.

Nie mogłam oderwać się od tej powieści, a raczej współczesnej baśni. Nowy utwór Magdaleny Kubasiewicz całkowicie mną zawładnął. Podczas lektur ciągle zachodziłam w głowę, co się stało z sercem śpiewającego Diabła i która opowieść jest prawdziwa. Czy Piotr naprawdę jest w Azylu? A może to wszystko jest tylko snem, jedną z opowieści snutych nad ogniskiem? Jeśli lubicie powieści Neila Gaimana, to koniecznie sięgnijcie po Gdzie śpiewają diabły. Nie zawiedziecie się!

KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK

W niewielkim miasteczku pełnym splątanych uliczek, niepokojących tajemnic oraz dziwnych baśni niezwykle łatwo się zgubić. Tutaj diabły mówią dobranoc i śpiewają nad brzegiem czarnego jeziora, a każdy z mieszkańców ma własną wersję lokalnej legendy, od której wszystko się zaczęło i do której wszystko nieuchronnie dąży. Magdalena Kubasiewicz udowadnia, że magia opowieści potrafi być niebezpieczna…

MARTYNA RADUCHOWSKA

O autorce:

Magdalena Kubasiewicz (ur. 1990) – polska pisarka. Autorka cyklu urban fantasy Królewska wiedźma (powieści Spalić wiedźmę, Wiedźma Jego Królewskiej Mości). Na swoim koncie ma również komedię kryminalną (Topienie Marzanny) oraz powieści obyczajowe (Sonata dla motyla i Jesienny bluszcz). W 2019 roku nakładem wydawnictwa Uroboros ukaże się jej powieść Gdzie śpiewają diabły.

„Gdzie śpiewają diabły” – fragment 1
Magdalena Kubasiewicz „Gdzie śpiewają diabły”, wyd. Uroboros
Premiera 16 stycznia 2019 r.

Fragment 1

Opowieść Starej Iwanowej

Był sobie raz Diabeł.
Diabeł miał oczy czarne jak dwa agaty, i włosy ciemne jak nocne niebo, a skórę białą jak śnieg. Diabeł miał też serce ciemniejsze od skrzydeł kruka i twardsze niż diamenty. Sam nie wiedział, skąd wziął się na świecie – wiedział tylko, że ten świat kiedyś był inny, bardziej przyjazny diabłom. Trzymał się więc głównie lasów, bo szum drzew się nie zmieniał, nie zmieniał się ogień i dym, nie zmieniał się zapach mchu i jego własny głos, kiedy śpiewał pieśni, których nikt nie mógł usłyszeć.
Raz zawędrował nad brzeg jeziora, w którym woda była tak czysta, że dno dało się zobaczyć nawet na samym środku, gdzie woda była tak głęboka, że ciężko było dopłynąć do dna. Nad jeziorem stała zaś niewielka chatka, w której mieszkała młoda dziewczyna – i dziewczyna ta miała tak czyste serce, i tak piękny uśmiech, że diabeł postanowił zdobyć jej duszę.
Choć panna mieszkała na uboczu, to młodzi mężczyźni nieraz pukali do jej drzwi. Może chodziło o sposób, w jaki się uśmiechała. A może o to, jak patrzyła. Nikogo jednak nie zapraszała do środka i nikt nie potrafił poruszyć jej serca.
Diabły są jednak sprytne i cierpliwe, kiedy im na czymś zależy.
Diabeł siadał więc nad brzegu jeziora, grał i śpiewał o minionych dniach, i o świecie pełnym magii, o mocy ognia i wody, ziemi i wiatru. Śpiewał o dziwach, jakich dziewczyna nie znała, ale o jakich czasem śniła, a pieśń niosła się daleko nad wodą. Była wiosna, a wiosną coś wisi w powietrzu, coś niespokojnego, co wywabia po długiej zimie, co wzywa do robienia szalonych rzeczy. Rozkwitały pierwsze kwiaty, zieleniły się pąki na drzewach. I sny panny wypełniał ogień, woda, wiatr, żaroptaki na niebie, mówiące wilki, widma, a przede wszystkim głos Diabła. Najpierw wieczorami otwierała tylko okno, by móc go słyszeć. Potem zaczęła stawać na progu. Po kilku tygodniach siadała już na brzegu. Wreszcie, nim wiosna przemieniła się w lato, pierwszy raz usiadła przy boku grajka.
Nie przypominał chłopców pukających do jej drzwi. Oni nie znali takich pieśni i takich historii, nie mieli takich oczu, i takiego uśmiechu – bo Diabeł umiał uśmiechać się równie pięknie jak ona. Może nawet piękniej.
W taki sposób uśmiechają się tylko diabły, ale dziewczyna nie mogła tego wiedzieć.
Nauczył ją swoich pieśni, snuł historie o innych miejscach i czasach, wymieniał imiona gwiazd. Mała chatka, oczy i palce zmęczone od szycia, rwanie chwastów w ogródku, gdy słońce pali w kark, zbieranie leśnych owoców i prości chłopcy przychodzący po pracy w polu, to wszystko zaczęło się wydawać nudne i wstrętne. Myśl o poślubieniu któregoś z mężczyzn, którzy ją odwiedzali, o rodzeniu dzieci, póki nie zgarbi się, a jej uroda nie przeminie bądź nie umrze we własnej krwi, przerażała pannę coraz bardziej. I dziewczyna czuła, że żyje tylko dla tych wieczorów spędzonych u boku diabła, że nic poza jego głosem, ciemnym niebem, jasną tonią jeziora, nie ma znaczenia. Diabeł był sprytny i cierpliwy, o nic nie prosił, i niczego nie narzucał, pozwalając, by na pieśniach, opowieściach i pytaniach dziewczyny przeminęło lato. Kiedy zaś w chłodnych podmuchach wiatru czuć było już nadchodzącą jesień, kwiaty przekwitały, liście czerwieniły się na drzewach, a na niebie pojawiły się klucze odlatujących gęsi, zapytał, czy chce, żeby nauczył ją magii. Dziewczyna miała czyste serce, i kiedyś przeraziłaby ją ta propozycja. Wzbudzała lęk nawet teraz: ale pieśni zasiały w jej duszy nieuchwytną tęsknotę, a uśmiech Diabła nie był już obcy.
Noc nadchodziła wcześniej, a wieczory robiły się chłodne, więc kiedy nadchodziła ciemność, Diabeł rozpalał ognisko – i w jego blasku uczył pannę magii. Pokazywał, jak utrzymać w ręku płomienie, jak zobaczyć przebłyski przyszłości w przejrzystych wodach jeziora, jak sprawić, by rośliny szybciej kwitły pod dotykiem. Był dobrym, cierpliwym nauczycielem.
Nie zaprotestowała, gdy pewnej szczególnie zimnej nocy objął ją ramieniem.
I kiedy liście z drzew opadły, jezioro skuł lód, a ziemię przykrył śnieg, otworzyła przed nim drzwi swojego domu. Diabeł przestąpił próg uśmiechając się. Iście po diabelsku. Serce dziewczyny należało do niego, a ucząc ją magii, zmienił jej duszę. Teraz mógł po nią sięgnąć, ale czekał – zima przemijała, on zaś dalej mieszkał w chatce, i wciąż nie odebrał kochance duszy. Nie pytaj dlaczego. Nikt nie pojmie, co dzieje się w głowie diabła.
Diabły są sprytne i cierpliwe, ale i one popełniają błędy. Diabeł patrzył na kobietę, w której domu mieszkał i wciąż widział dziewczynę o czystym sercu, pięknym uśmiechu i tajemniczym spojrzeniu. Tę samą dziewczynę, którą pewnego dnia spotkał nad brzegiem jeziora. Zapomniał, że nie jest już tamtą panną – że uczynił ją czarownicą, a czarownice tańczą z ogniem i słuchają wiatru, czarownice widzą przyszłość w wodzie i karmią się siłą ziemi. Czarownice mocno kochają i równie mocno nienawidzą. Czarownice nie są naiwnymi dziewczynami, które może zwieść pieśń i uśmiech.
Śnieg topniał. Nadchodziła wiosna i Diabeł uznał, że dusza, już i tak należąca do niego, powinna zostać ostatecznie odebrana, by on mógł ruszyć dalej. Jakaś jego część nie chciała krzywdzić dziewczyny, lecz lasy, pola i trakt wabiły go z coraz większą mocą. Chłopcy, którzy pukali kiedyś do drzwi chatki, wodzili za nim niechętnymi spojrzeniami, a Diabeł tęsknił za drogą i dość miał ciasnych ścian. Czarownica jednak spojrzała w przejrzyste wody jeziora i zobaczyła tam prawdę.
Tej samej nocy wycięła Diabłu serce.
Zamknęła je w szkatule i wrzuciła na dno jeziora, przywiązując kochanka do tego miejsca. Czerń diablego serca zabarwiła wodę na czarno, to zaś przeraziło mieszkańców do tego stopnia, że spalili chatę. Nie znaleźli jednak czarownicy. Nikt z pobliskiej wioski nigdy już jej nie zobaczył, nikt nie dowiedział się, co ją spotkało. Czasem za to słyszeli śpiew nad brzegiem jeziora, i przychodzili wezwani magiczną melodią, a Diabeł zmuszał ich, by rzucali się do jeziora, w próbie wydobycia szkatułki. Serca Diabła jest jednak ciężkie i twarde, i ten ciężar każdego ściąga na dno.
Po dziś dzień nad Diablim słychać śpiew.

 

Tytuł: Gdzie śpiewają diabły
Autor: Magdalena Kubasiewicz
wydawca: UROBOROS
ISBN: 978-83-280-5750-0
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Orientacyjna liczba stron: 304
Wydanie : 1
Data premiery: 16.01.2019 r.

Źródło: informacja prasowa