Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książki

Przeczytajcie wywiad z Robin Hobb

Robin Hobb to pseudonim uznanej na świecie pisarki fantasy i fantastyki naukowej, autorki cykli „Skrytobójca” czy „Złotoskóry”. Kryje się za nim Margaret Astrid Lindholm Ogden, która niedawno odwiedziła Polskę po raz pierwszy i udzieliła mnóstwa wywiadów podczas spotkań z polskimi fanami. Z pisarką rozmawiał również Marcin Graczyk dla portalu niestatystyczny.pl. Robin Hobb w rozmowie z Graczykiem zdradziła kilka informacji o swojej twórczości, planach na przyszłość oraz inspiracjach twórczych.

Hobb oprócz skupiania się na tworzeniu kolejnych fantastycznych powieści lubi dużo czytać. Wspomniała o najważniejszych lekturach, książkach, które miały wpływ na całej jej życie:

Na pewno tak jak i dla innych autorów mojego pokolenia, najważniejszą książka, która miała wpływ na to, czym się zajmuję, był „Władca Pierścieni” Tolkiena. To jest książka, która w znacznym stopniu ukształtowała moją świadomość. Inne ważne dla mnie książki to między innymi „Ostatni Jednorożec” Pitera Bigla, a także bardzo popularne w latach 50. książki czasem niesłusznie nazywane literaturą tandetną – takie jak „Tarzan”, „Dog Savage” czy „Conan”, a także teksty Jacka Vansa. To są książki, którymi zaczytywałam się w młodości. Prenumerowałam również wszystkie czasopisma fantastyczne, które wtedy wychodziły w Stanach. „Fanastic Stories”, Amaizing Stories” czy Magazyn of SF and Fantasy” – naprawdę je uwielbiałam.

Jak powstają bohaterowie powieści Robin Hobb, jaki tryb pracy preferuje autorka? Te kwestie również zostały poruszone w wywiadzie:

Wydaję mniej więcej jedną książkę rocznie, czasami uda mi się jeszcze stworzyć dodatkowo dwa lub trzy opowiadania. Nie nazwałabym się więc raczej bardzo płodną pisarką i to pewnie po części efekt mojego stylu pracy. (…) Mogę zatem powiedzieć, że to moje pisanie towarzyszy mi przez cały dzień. Jak mam czas i ochotę – siadam i piszę. – podkreśliła pisarka.

Moje postaci powstają w tej części mojego umysłu, nad którą nie mam kontroli. To nie jest tak, że ja sobie wymyślam: „o, tu wstawię takiego zadziornego i przystojnego kapitana piratów”. Nie. To jest trochę tak, jakby postać pojawiała się na ciemnej scenie nagle oświetlona reflektorami i zaczynała mi opowiadać swoją historię. Cały świat zaczyna się kształtować wokół tej postaci i z różnych części tworzyć całość. Nie planowałam stworzyć takiej postaci jak Bastard czy Błazen. Oni sami powołali się do życia, ja tylko spisałam ich historie.

Jeśli ciekawi Was czy Hobb ma swojego ulubionego bohatera, jaki ma stosunek do literatury young adults i nad czym obecnie pracuje autorka zajrzyjcie na niestatystyczny.pl, gdzie znajdziecie całość wywiadu.