Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książki

Stacja Centralna już w księgarniach

Powieść „Stacja Centralna” autorstwa Lavie Tidhar ukazała się wczoraj nakładem wydawnictwa Zysk i Spółka.

„Jeśli chcecie wiedzieć, jak będzie wyglądała fantastyka naukowa w następnym dziesięcioleciu, przeczytajcie tę książkę”. (Gardner Dozois)

Oficjalny opis powieści:

W mieście przyszłości pomiędzy Tel Awiwem a Jaffą powstał kosmoport, zamieszkany przez ćwierć miliona ludzi. Stacja centralna stanowi połączenie między nieustannie zmieniającą się Ziemią, ogromnym światem wirtualnym oraz koloniami kosmicznymi, do których przenieśli się ludzie uciekający przed nędzą i wojną.

Gdy Borys Chong wraca z Marca na Ziemię, zastaje całkowity chaos. Jego była kochanka wychowuje dziwnie znajome dziecko, które potrafi jednym dotknięciem palca podłączyć się do strumienia danych umysłu. Jego podróżująca po kosmosie kuzynka zakochała się w robotniku, żołnierzu-cyborgu. Na domiar złego śledzi go nieobliczalna wampirzyca danych. A wszystko to łączą ze sobą inni, obce istoty, których zmienny strumień świadomości jest początkiem nieodwracalnej zmiany.

stacjacentralna okładka

„Piękny, olśniewający gobelin złożony z licznych, połączonych ze sobą obrazów. W całej fantastyce nigdy nie zetknąłem się z niczym podobnym. Tidhar to jeden z najwspanialszych talentów, jakie pojawiły się w ostatnich latach” (Alastair Reynolds, autor Przestrzeni objawienia)

„Gdyby Nalo Hopkinson i William Gibson wywołali ducha Raya Bradbury’ego, może udałoby im się razem stworzyć coś równie pięknego, zmysłowego i pełnego życiowej prawdy jak Stacja Centralna”. (Peter Watts, autor Ślepowidzenia i Echopraksji)

„Stacja Centralna” oferuje nam doskonale zbudowany, spójny świat, a w nim niesamowicie przedstawiony Tel Awiw wraz z tytułową stacją – dla wielu nowym początkiem, dla innych punktem zwrotnym w życiu. Idealnie rezonuje to z historiami pełnymi nostalgii i poczucia straty oraz żalu za błędy. Bardzo dużo ludzkich tematów, których czas nie zmienia tak bardzo. Jeśli ktoś nie znał wcześniej Tidhara, ma właśnie okazję to naprawić. Warto.
(Michał Cholewa, autor cyklu Algorytm)

Źródło: informacja prasowa