Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książki

Tolkien – inspirator wszech czasów

Z okazji Światowego Dnia Czytania Tolkiena (25 marca), warto pomyśleć o uzupełnieniu swojej kolekcji książek o pozycje związane z tym wybitnym pisarzem. Przed wami dziesięć subiektywnie wybranych dzieł, które każdy fan J.R.R. Tolkiena powinien znać, a także takie, od których warto rozpocząć swoją przygodę zarówno z tym autorem, jak i fantasy jako gatunkiem! Teraz będziecie też mieli okazję kupić je w promocyjnych cenach w sklepie muve.pl.


ziemiomorze„Ziemiomorze” Ursula le Guin

Ursula le Guin stworzyła jedną z najpiękniejszych współczesnych baśni, ponadczasową powieść, którą czytać mogą (i powinni) zarówno dzieci, jak i dorośli. Albo dorośli dzieciom. Lub dzieci dorosłym, żeby przypomnieć im czasem co jest ważne w życiu – wymieniajcie dowolne konfiguracje czytelników, bylebyście nie zapominali o czytaniu tego wybitnego dzieła. Le Guin skupia się też, zdecydowanie mocniej niż Tolkien, na roli kobiet w świecie fantasy, pokazując inną stronę tego gatunku.

 

 

 

hobbit”Hobbit, czyli tam i z powrotem” J.R.R. Tolkien

Wielkie historie zawsze mają małe początki, podobnie sprawa miała się z powstaniem Śródziemia jakie dziś znamy. Wszystko zaczęło się od niedużej książeczki dla dzieci, którą w 1937 roku opublikował akademik John Ronald Reuel Tolkien. „Hobbit, czyli tam i z powrotem”, bo taki nosiła ona tytuł, opowiadał pełną przygód i niespodzianek historię Bilba Bagginsa, który wraz z grupą krasnoludów pod dowództwem Thorina Dębowej Tarczy oraz czarodziejem Gandalfem wyrusza odbić z rąk smoka Smauga siedzibę krasnoludów – Samotną Górę – oraz zrabować jego skarby. Wciąż jest to świetna bajka dla dzieci, nie należy jednak nie doceniać jej wpływu na dorosłych – potrafi nawet zmusić szefów dużych wytwórni filmowych do wysupłania kilkuset milionów dolarów na trzy kilkugodzinne filmy na podstawie cienkiej książeczki. Pewne jest jedno – czytając ją swojemu dziecku, będziecie się bawić równie dobrze, jak ono! I umówmy się – najpierw książka, dopiero potem film.

 

opowiesci z narni„Opowieści z Narnii” C.S. Lewis

Prace Tolkiena były dla C.S. Lewisa niezwykłą inspiracją, był on jedną z osób, które oceniały tekst „Hobbit, czyli tam i z powrotem” przed jego wydaniem. Lewis wydając w roku 1950 książkę „Lew, czarownica i stara szafa” zapoczątkował jeden z najwybitniejszych cykli książek dla dzieci, równie popularny dawniej, co teraz. Połączył przygody grupki dzieci i nastolatków ze współczesnych sobie czasów z wizytami w pełnej magii krainie – moim zdaniem nie ma lepszego wabika dla młodego czytelnika. W tym miejscu mogę zrobić kopiuj-wklej z tego, co napisałem o „Hobbit, czyli tam i z powrotem”: „Pewne jest jedno – czytając ją swojemu dziecku, będziecie się bawić równie dobrze, jak ono! I umówmy się – najpierw książka, dopiero potem film.”

 

 

historianiezwyklej„Tolkien i C.S. Lewis. Historia niezwykłej przyjaźni” Colin Duriez

J.R.R. Tolkien oraz C.S. Lewis poznali się na oksfordzkim uniwersytecie i szybko zaprzyjaźnili, wspólnie wspierali swoje pisarskie kariery, należeli do literackiego klubu Inklingów, czytali i poprawiali swoje teksty, inspirowali się nawzajem. Czasem do stopnia tak dużego, że aż prowadzącego do przemian duchowych! W swoich dziełach C.S. Lewis przemycał i wyraźnie zaznaczał symbolikę chrześcijańskiej mitologii i jest to właśnie wpływ Tolkiena. Historię ich niezwykłej przyjaźni oraz wzajemnego wpływu na swoją filozofię oraz dzieła możecie poznać właśnie w tej książce.

 

 

uczenskrytobojcy„Uczeń Skrytobójcy” Robin Hobb

Robin Hobb potrafi świetnie grać na emocjach czytelnika – mamy tutaj czas zarówno na łzy, jak i na uśmiech. Jak w każdej wielkiej przygodzie, tak i w „Uczniu Skrytobójcy” natrafimy zarówno na ludzką podłość, jak i niezwykłą siłę przyjaźni. Podobnie jak u pozostałych pisarzy na tej liście, Robin Hobb poświęca mnóstwo uwagi budowie świata fantasy, w który szybko się zanurzamy i którego prędko nie chcemy opuszczać.

 

 

 

wladcapierscieni„Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkien

To najpopularniejsza powieść („Władca Pierścieni” nie jest trylogią) w historii i to nie tylko w gatunku fantasy, który zresztą w praktyce stworzyła. Pisana przez kilkanaście lat książka, opowiadająca o zmaganiach dobra ze złem zjednuje dla siebie kolejne pokolenia czytelników i chociażby to powinno być dla niej rekomendacją. Nie można się nazywać czytelnikiem, nie mając za sobą tej lektury! Zobaczcie do jakich rozmiarów rozrosła się historia, która rozpoczęła się od tego, że pewien hobbit postanowił wyruszyć na przygodę…

 

 

 

„Droga Królów Brandon Sandersondrogakrolow

Wojna swoim terrorem obejmująca coraz większą część świata, mroczne potęgi, wielu bohaterów mających swoje cele – brzmi znajomo? Wpływy Tolkiena na Sandersona widoczne są także w niezwykle rozbudowanej mitologii jego świata. Warto dać szansę „Drodze Królów”, prawdopodobnie najwybitniejszej współczesnej powieści w gatunku fantasy!

 

 

 

plo1„Pan Lodowego Ogrodu” Jarosław Grzędowicz

Wydawca próbował reklamować ostatni tom PLO przedstawiając Jarosława Grzędowicza jako polską odpowiedź na Tolkiena – nie wierzcie w tę bzdurę. Nie da się jednak ukryć, że Grzędowicz od podstaw stworzył niezwykle bogaty świat fantasy, z własną mitologią, językami oraz unikalnym klimatem, nie próbując w prosty i banalny sposób powtórzyć kopiowanego po Tolkienie setki razy schematu „źli orkowie i dobre elfy”. Co najciekawsze, pomimo wielu bardzo wyraźnych wpływów gatunku fantasy, „Pan Lodowego Ogrodu” to powieść science fiction!

 

 

 

graotron„Gra o Tron” George R.R. Martin

Chociaż na pierwszy rzut oka Johna R.R. Tolkiena i Georga R.R. Martina łączą jedynie pierwsze litery imion, a dzieli niemal wszystko, to po spojrzeniu na dzieła obu autorów z innego kąta, możemy zauważyć wiele podobieństw, chociażby w fascynacji mroczną siłą, która korumpuje kolejnych bohaterów i sprawia, że stają się wynaturzonymi tworami. Martin sam zresztą wielokrotnie podkreślał, że dzieła Anglika były dla niego niezwykle inspirujące. I chociaż w miejscu w którym Tolkien pisze, że Aragorn rządził mądrze i dobrze, Martin zastanawia się: „A jaka była jego polityka podatkowa? (…) Czy wyżynał potem orków do końca? Nawet małe orczątka w ich orczych kołyskach?”, to warto przeczytać Pieśń Lodu i Ognia i zobaczyć, jak daleko od pierwotnej inspiracji mogą padać jej owoce.

 

 

meekhanczycy„Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Robert M. Wegner

Drugi polski akcent na tej liście, jednak Robert M. Wegner nie znalazł się tutaj ze swoim cyklem dlatego, że jest Polakiem, tylko dlatego, że pisze tak dobrze! Niesamowicie wykreowany świat, w którym magia i przygoda czają się na każdym rogu, a akcja w niezwykle umiejętny sposób przeskakuje od kameralnej, do takiej o epickim (to słowo chyba na stałe zyskało już w języku polskim znaczenie angielskiego epic) rozmachu. Nie jest przypadkiem, że każdy kolejny tom bije obecnie rekordy popularności wśród fanów fantastyki.. Prapremiera kolejnego tomu już na festiwalu Pyrkon – na kolejne części będziecie czekać równie mocno, co na Pieśń Lodu i Ognia!

 

 

 

Jakie książki Wy umieścilibyście na swojej liście?

Poniżej w linkach macie tapetki z motywem Tolkiena do pobrania za darmo 🙂

Tapeta 1024×768
Tapeta 1280×720
Tapeta 1600×1200
Tapeta 1920×1080

1024x768