Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Seriale

6 sezon Gry o Tron pojawi się przed książką – ale co to zmienia?

Wiemy już, że „Wichry Zimy” nie trafią do sprzedaży przed 6. sezonem „Gry o Tron”. Czego więc możemy się spodziewać po serialu i właściwie, czy to naprawdę robi różnicę?

Drogi serialu HBO i książkowego cyklu „Pieśni Lodu i Ognia” zaczęły toczyć się równolegle, momentami coraz bardziej rozbieżnie od siebie, w zasadzie już w drugim sezonie. Do teraz część postaci, które prawdopodobnie odegrają znaczące role w ostatnich tomach cyklu, nie pojawiła się w ogóle na ekranie. Nie wiadomo, czy i w jakim punkcie ci, którym scenarzyści zafundowali zmienione życiorysy, spotkają się ostatecznie z książkowymi pierwowzorami. Jak jednak na odbiór serialu wpłynie to, że niedokończony jeszcze w tej chwili tom pojawi się już po kwietniowej premierze nowych odcinków?

Spekulująca na ten temat „Mała Rada”, gdzie konfrontują swoje opinie redaktorzy poświęconego cyklowi George’a R.R. Martina portalu winteriscoming.com, zwraca uwagę, iż sam autor niejednokrotnie zaznaczał, że owszem, do pewnego stopnia „spoilowanie” czytelnikom przez serial jest nieuniknione, jednakże napisał również, iż w tej chwili serial na tyle uniezależnił się od książek, że to, co wydawać się będzie spoilerem – może wcale nim nie być. Choćby ze względu na niewprowadzone dotąd postaci.

Sczerze, nawet gdyby „Wichry Zimy” wyszły jutro, nie wydaje mi się, że pozwoliłyby przewidzieć, co zobaczymy w sezonie 6. Członkowie ekipy, jak Natalie Dormer, mówią, że nawet jeśli serial i książki potoczą się zupełnie różnymi ścieżkami, skończą się dokładnie w tym samym miejscu. (…) Wiemy, że często podróż ma większe znaczenie niż sam cel, a wygląda na to, że książkowe i serialowe wersje bohaterów podążają zupełnie różnymi drogami. Innymi słowy, do czasu aż się zbiegną, „Pieśń Lodu i Ognia” i „Gra o Tron” będą zupełnie innymi tworami, nie martwię się więc o to, że jedno zaspojluje drugie – pisze Dan Selcke. Dodaje, że nie ma nic przeciw, by twórcy serialu zakończyli historię po swojemu, bez oglądania się na Martina – by kiedyś, być może powstał kolejny serial, tym razem bliższy jego wizji.

Serial i książka zawsze były niezależnymi, chociaż powiązanymi bytami. Więc to, jak bardzo ten fakt [przesunięcia premiery książki] na ciebie wpłynie, zależy od twojego stosunku do obydwu. Pogodziłem się z faktem, że nawet jeśli serial sięga do kluczowych punktów fabuły książek, nigdy nie będzie taki sam. Więc zamierzam spokojnie cieszyć się nadchodzącym szóstym sezonem. Rozumiem też pisarskie bolączki Martina. Musi być czasem naprawdę ciężko przekazać dokładnie to, co masz w głowie, kiedy chodzi o stworzony przez siebie świat, z postaciami, utkanymi intrygami splecionymi w spójną strukturę. Jestem wdzięczny, że mamy dziś takich utalentowanych pisarzy jak Martin, oczekiwanie na szóstą powieść wywołuje u mnie uczucie, które nazwałbym „niespokojną cierpliwością”. W zasadzie nie jestem zaskoczony, jestem całkowicie wyluzowany – ocenia Cameron White.

Całą dyskusję możecie przeczytać tutaj.

Pierwszy odcinek szóstego sezonu serialu zostanie wyemitowany 24 kwietnia.

A jakie jest Wasze zdanie? Czekalibyście z nowymi odcinkami do polskiego wydania „Wichrów Zimy”?