Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Seriale

Powerless z komentarzem politycznym?

Twórcy nowego serialu telewizyjnego związanego z DC Comics, „Powerless”, chcą, aby projekt nawiązywał również do realnego życia. Z tego powodu zwracają się nieco w stronę obecnej polityki Stanów Zjednoczonych, od feminizmu do Donalda Trumpa. Pomysł wyszedł od scenarzystki Sabriny Jalees i showrunnera Patricka Schumackera.

Jalees podkreśla, że dla niej relacja społeczeństwa z superbohaterami to analogia relacji społeczeństwa z politykami:

Osobiście widzę to jako naszą relację z politykami. Gdzieś tam są ludzie, którzy nas obserwują, którzy się maskują obserwująca nas, robią coś innego. Dla mnie to dość dobra analogia.

W uniwersum „Powerless” prezydentem został Lex Luthor. Schumacker uważa, że to całkiem dobra sprawa, jeżeli weźmiemy pod uwagę obecne rządy Donalda Trumpa:

Pojawia się gazeta, a w niej nagłówek: „Prezydent Luthor obiecuje, że Metropolis ponownie stanie się wspaniałe.”. To jedna z tych rzeczy, na temat których sporo żartowaliśmy, ale nakręciliśmy odcinek pilotażowy… przed wyborami. Pomyśleliśmy, że to będzie trochę ukłon w ich stronę. A teraz to coś w stylu: „Cóż, teraz możemy użyć naszego show bardziej jako forum z powodu jego aktualności. – podkreśla Jalees.

Wciąż próbujemy stworzyć dobrą historię, która poradzi sobie z kobiecą superbohaterką i jej strojem jako analogią do odpowiedniego ubioru kobiet. Chcemy zacząć na przykład w konkretnym miejscu, powiedzmy z Power Girl, albo kogoś, kto ją zna. – dodaje Schumacker.

Showrunner obiecuje również, że w serialu pojawią się Ci mniej znani bohaterowie z uniwersum DC, np. Crimson Fox czy Green Fury:

Uwielbiamy ich pokazywać, bo to są Ci mniej znani bohaterowie, sami możecie ich określać jako „drużyna B”, jeśli chcecie. Nigdy nie będą częścią pierwszej ligi, Ligi Sprawiedliwych. – wyjaśnia.

Premiera drugiego odcinka show już jutro na NBC.