Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Z Polski

Biblioteka Narodowa z raportem czytelnictwa

Biblioteka Narodowa, w której kompetencji znajduje się między innymi diagnozowaniem stanu czytelnictwa w Polsce od 1992, ogłosiła wyniki badań ankietowych przeprowadzonych pod koniec ubiegłego roku (listopad i grudzień).

Co prawda wyniki nie są zadowalające – statystycznie niemal w co trzecim domu nie ma książki, a trzydzieści siedem procent osób zadeklarowało, że przeczytało co najmniej jedną książkę – ale pojawiły się nowe media, które mogły skutecznie odciągać uwagę od tradycyjnej książki, choćby platformy streaminogowe (Netflix) czy audiobooki. W takiej perspektywie, utrzymujące się na tym samym poziomie czytelnictwo w Polsce od dekady, wydaje się stabilne, mimo nie najgorszej konkurencji.

Za wyszukiwanie i wypytywanie Polaków odpowiada firma Kantar Public, która podobno przepytała 2076 osób w wieku co najmniej 15 lat. 37% spośród nich zadeklarowało, że przeczytało co najmniej jedną książkę w ciągu ubiegłego roku (38% to wynik z poprzednich badań). Ale taki spadek nie powinien być dla nikogo wskazówką, że czytelnictwo nie ma się dobrze – przy tego typu różnicach często udział mają sytuacje i zdarzenia niezależne. Co ciekawe, 9% ankietowanych przeczytało co najmniej siedem książek. Z kolei ponad 60% respondentów nie przeczytało ani jednej książki.

Z badań wynika również, że to płeć piękna chętniej sięga po książki, podobna sprawa ma się osób starszych, które statystycznie górują nad młodzieżą. Ale to właśnie przedział wiekowy 15-24 lata przeważa nad innymi grupami generacyjnym jeżeli chodzi o większą ilość przeczytanych książek.

Udało się także ustalić sposób, w jaki czytelnicy sięgają po książki. Jeżeli ktoś czyta, najczęściej robi to poprzez kupowanie utworów – co ciekawe, tu zanotowano wzrost względem ubiegłego roku, ponieważ poprzednio to 34% osób deklarowało nabywanie książek, obecnie to aż 38%. Chętniej pożycza się też książkę od znajomego, niż korzysta z biblioteki. Za tym, co sprawia, że sięgamy po konkretną książkę stoją osobiste upodobania i doświadczenia, potem to polecenie rodziny i znajomych przesądza o lekturze, z kolei krytyka literacka w mediach ma niewielki wpływ na tę decyzję, a reklama wydaje się przechodzić w tej sferze bez echa.

Więcej danych we wstępnym raporcie Biblioteki Narodowej.