Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Z Polski

Ewa Białołęcka obchodzi urodziny!

Dziś mamy dobry powód do świętowania – urodziny obchodzi Ewa Białołęcka, nasza zaprzyjaźniona, znakomita pisarka, która zabiera nas w światy wyobraźni opisane na kartach Tkacza Iluzji, Naznaczonych błękitem czy Wiedźma.com.pl.

Związana jest z Pomorzem – przyszła na świat 14 grudnia 1967 roku w Elblągu, najwyraźniej pod fantastyczną gwiazdą. O swoim dzieciństwie bogatym w podwórkowe zabawy, pełnym kolorów, zapachów i kontaktu z przyrodą, tak pisze na swojej autorskiej stronie:

Dorośli jakoś nie słyszeli jeszcze o tężcu, mogliśmy biegać boso po kałużach, kaleczyć się szkłem, rozbijać sobie kolana i łokcie na rowerze, urządzać pogrzeby zdechłym kretom i ptaszkom. Nikt nas nie pilnował, idealna wolność. Moimi miejscami zabaw były zrujnowane murki i rozbita altana z czerwonego piaskowca, która w razie potrzeby stawała się i statkiem kosmicznym, i czołgiem czterech pancernych, i łodzią podwodną – zależy co akurat czytałam lub co leciało w telewizji.

I dodaje:

Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, ile te doświadczenia wniosły do mego pisania. Teraz dzieciarnia ma rolki i playstation, ale nie uważam, by to była uczciwa zamiana.

Od dziecka kocha literaturę, szczególnie fantastykę, którą wybierała zamiast wagarów, urozmaicając sobie w ten sposób chwile spędzone w murach szaro – burej PRLowskiej szkoły. Pierwsze poważne próby literackie podjęła w wieku 10 lat, pisząc, oczywiście, powieść w nurcie fantastyki naukowej, inspirowaną telewizyjnym serialem Kosmos 1999. Niestety, rękopisy przepadły bezpowrotnie za sprawą samej autorki, która nie chciała, aby wpadły w niepowołane ręce (krytyków). My jednak wiemy, że postąpiła niewłaściwie, bo przez to muzeum, które za sto lat ją upamiętni, będzie mieć uboższe zbiory.

O kamieniach milowych na drodze do pisarstwa pisze: Mam dziesięć lat – w moje ręce wpada wydanie “Cyberiady” Lema z fascynującymi ilustracjami Daniela Mroza. Nie rozumiem w pełni tej dziwnej prozy (choć niby to bajki) ale mam przeczucie ocierania się o coś niezwykłego. Później są jeszcze Gwiezdne wojny, Sola z nieba północnego Bohdana Peteckiego, Paleoastronautyka Lucjana Znicza oraz pierwszy numer pisma Fantastyka z intrygującą panią w ażurowej zbroi na okładce…

Wreszcie trafia do swojego naturalnego środowiska i urodzonych sojuszników – Klubu Miłośników Fantastyki Fremen. Tam spotyka ludzi nadających na tych samych falach, którzy wiedzą, kto to Achilleos, Tolkien, Lem i Sapkowski. Autorka pisze na swojej stronie: Wtedy powstały pierwsze wersje paru opowiadań, które wiele lat później po ostrej redakcji weszły w skład zbioru “Róża Selerbergu”. Wówczas też zadebiutowałam w piśmie “Fenix” krótkim opowiadaniem i byłam z tego niesłychanie dumna. Było to w 1993 roku, a rzeczone opowiadanie nosiło wiele mówiący tytuł Wariatka.

Ewa Białołęcka pisze: Wkrótce potem wyszłam za mąż za kolegę z klubu, rzuciłam pracę w przedszkolu i przeprowadziliśmy się do Gdańska. W ten sposób definitywnie pożegnałam miejsca swojego dzieciństwa, by zająć się literaturą w szerokim zakresie i robieniem witraży.

W 1994 roku powstaje opowiadanie Tkacz Iluzji, zaś w 1997 roku ukazuje się jej pierwsza książka, zbiór opowiadań pod tym samym tytułem. Później na kanwie Tkacza powstały dwa tomy powieści Naznaczeni błękitem, otwierającej cykl Kroniki Drugiego Kręgu.

Opowiadania publikowała m.in. w Nowej Fantastyce i Fantasy Click, część z nich została przetłumaczona na język czeski, rosyjski, angielski i litewski. Ośmiokrotnie otrzymała nominacje do Nagrody Zajdla – trzy razy za powieści, pięć za opowiadania – statuetkę zdobyła dwukrotnie. Pierwszy raz – za opowiadanie Tkacz Iluzji w 1994 r.; w tym samym roku otrzymała także nagrodę Sfinksa dla najlepszego opowiadania za ten sam utwór.  Drugiego Zajdla przyniósł jej Błękit maga w 1997 roku, kiedy to została także laureatką Śląkfy (Nagrody Śląskiego Klubu Fantastyki) w kategorii Twórca Roku.

Ewa Białołęcka związała się z wydawnictwami Runa i Fabryka Słów. Pracuje także jako redaktorka i tłumaczka z języka rosyjskiego. Ma oryginalne hobby – tworzy witraże. Pisywała także fanfiki osadzone w świecie przygód Harry’ego Pottera.

Opublikowała dotąd niemało powieści i opowiadań, przede wszystkim – zebrane w cykl Kroniki Drugiego Kręgu, zawierający wspomniany już zbiór Tkacz Iluzji (1997) oraz dwa tomy powieści Naznaczeni błękitem (2005) a także: Kamień na szczycie (2002) i Piołun i miód (2003) – niedawno (2010 – 2011) Runa zdecydowała się wydać drugie wydania książek z tego cyklu. Co więcej – w przygotowaniu jest kolejna część, Czas złych baśni, planowana na wiosnę przyszłego roku. Wśród książek Ewy Białołęckiej warto wymienić jeszcze zbiór opowiadań Róża Selerbergu (2006) oraz powieść Wiedźma.com.pl (2008).

Czekamy z niecierpliwością na kolejne książki i spotkania autorskie oraz, oczywiście, składamy serdeczne życzenia urodzinowe – od całej redakcji Kawerny!

 

ewa_bial