Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Z Polski

Falkon 2018 – relacja

XIX Ogólnopolski Festiwal Fantastyki Falkon już za nami. Konwent odbył się w zmienionym terminie:w tym roku fantastyczni goście przybyli do Lublina wcześniej, bo w dniach 12-14 października, a nie – jak byliśmy przyzwyczajeni – na początku listopada. Hasło przewodnie tegorocznej edycji brzmiało: „Wschód Słowiańskich Mitów”. Czy nasi przodkowie byliby dumni z bycia patronami konwentu?

Blaski i cienie Wschodu Słowiańskich Mitów

Falkon zapuścił korzenie w lubelskim gruncie – jego historia liczy sobie już 19 lat. Konwent zajmuje również szczególne miejsce w moim sercu. Darzę go wielkim sentymentem i dotychczas kojarzył mi się wyłącznie pozytywnie. Co roku wyczekiwałam na te trzy dni pełne wrażeń, spotkań z niesamowitymi ludźmi, interesujących prelekcji i fantastycznej, magicznej atmosfery. Dlatego z przykrością zauważyłam, że „Wschód Słowiańskich Mitów”, niestety, utrzymał spadkową tendencję z poprzednich dwóch edycji.

falkon2018 010

Nadzieje na poprawę jakości organizacji imprezy prysły już na samym początku. Mimo, że program imprezy wraz z informatorem został udostępniony wcześniej na stronie, to finałowa wersja pojawiła się dopiero w wieczór przed startem konwentu. Ostatnie poprawki w planie konwentu (dotyczące m.in. strefy wystawców) naniesiono już w druku. Blisko godzinne opóźnienie przy wydawaniu akredytacji wystawcom, mediom i twórcom programu wymagało nadwyrężenia pokładów cierpliwości. Zwłaszcza, że nikt z obecnych wolontariuszy nie potrafił precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie, o której dokładnie dotrą listy, a później – opaski i identyfikatory. Wszystko to skutecznie utrudniłozaplanowanie pierwszego dnia na Falkonie. Również oficjalne rozpoczęcie Falkonu A.D. 2018 było spóźnione o co najmniej 20 minut, po których zdecydowałam się je sobie odpuścić. Spore opóźnienie zaliczyło również oznaczenie miejsc prelekcyjnych – wolontariusze przyczepiali opisy sal i programy 1,5 godziny po otwarciu terenu targów dla uczestników.

Również sama gazetka falkonowa z wydrukowanym planem targów i programem imprezy była dla większości uczestników niemiłym zaskoczeniem. Tekst drobnym maczkiem i brak wyróżnionego dnia w nagłówku programu były ogromną przeszkodą w zaplanowaniu pobytu na Falkonie. „Ta druga strona to sobota czy jeszcze piątek?”, „Tu prawie nic nie widać” – takie opinie o składzie wydrukowanego planu można było usłyszeć wśród konwentowiczów.

falkon2018 079

Organizatorzy w tym roku wyjątkowo nie przyłożyli się też do przeszkolenia wolontariuszy. Poziom wiedzy tzw. helperów na temat imprezy i pomocy w sprawnym przeprowadzeniu paneli był zasmucający. Najczęstszą odpowiedzią, jaką można było usłyszeć od zielonokoszulkowych wolontariuszy, było „nie wiem”. Jednak w żadnym wypadku nie jest to ich winą. Ta spada na osoby odpowiedzialne za niedostateczne przeszkolenie helperów. Na szczęście wspólnymi siłami – wolontariuszy i konwentowiczów, przeważnie udawało się wszystkim dotrzeć na docelowe wydarzenia. Odczytanie bez lupy mapki z planem głównej hali i odszukanie na niej wystawców stanowiło nie lada wyzwanie. Powodem wspomniany wcześniej bardzo drobny druk w papierowej wersji programu.

Kolejny rok z rzędu powtarzały się też problemy z rzutnikami, włączeniem nagłośnienia czy klimatyzacji na salach. Najgorzej było w trakcie prelekcji w namiotach. To właśnie tam najbardziej był odczuwalny brak ekranu do wyświetlania prezentacji przygotowanych przez twórców programu. Oczywiście, gdy już w końcu rzutnik został podłączony – nie było nic widać na ścianie namiotu, podświetlanej pięknym, jesiennym słońcem.

Na plus organizatorom należy policzyć natomiast rezerwacjępierwszych rzędów na salach i w namiotach dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów oraz obecność na terenie targów licznych plakatów z numerem telefonu zaufania. Gdy w piątkowe popołudnie oklejono już sale ich nazwami (nawiązującymi do słowiańskiego klimatu konwentu), punktami programu, które będą w nich realizowane, to pojawiły się także informacje o najważniejszych obiektach (sleeproomy tradycyjnie w szkołach podstawowych nr 20 i nr 31) i telefonie zaufania. Natomiast ogromny minus należy się za przeniesienie strefy gastronomicznej na zewnątrz targów i zastąpienie jej foodtruckami. Pogoda na tegorocznym Falkonienaprawdę dopisała, słoneczko przyniosło nam złotą jesień. Jednak żeby zjeść coś wieczorem w namiocie na dworze, to już niekoniecznie taka fajna sprawa. Ponadto oferta foodtrucków prezentowała się dość niekorzystnie pod względem cenowym,biorąc pod uwagę grubość portfeli części konwentowiczów.

falkon2018 100

 

falkon2018 128

Program Falkonu został podzielony przez organizatorów na poszczególne bloki – literacki, popkulturowy, naukowy, warsztatowy, manga i anime, RPG, LARP, gamesroom czy arenę. I choć pozornie był naprawdę bogaty (ponad 500 wydarzeń), czym chwalili się we wstępniaku informatora organizatorzy, to niestety po dokładniejszym wczytaniu się w tabelki, okazało się, że niewiele w nim interesujących punktów. Motyw przewodni konwentu, czyli „Wschód Słowiańskich Mitów”, nie był specjalnie widoczny – pojawiło się raptem kilka prelekcji, pokaz mody słowiańskiej, dwa koncerty i „gaj” ustawiony na głównej hali targów. Może przyczyna leży w tym, że jak przyznała również jedna z prelegentek, „sami nie znamy słowiańskiej mitologii”?W ramach atrakcji bloku literackiego i popkulturowyego można było spotkać się z pisarzami i twórcami – Andrzejem Pilipiukiem, Agnieszką Hałas, Michałem Centarowskim, Michałem Gołkowskim, Anną Lange, Robertem M. Wegnerem czy Martą Kisiel.

Z piątkowych atrakcji, wybieranych w wielkim pośpiechu i z zegarkiem wybijającym spóźnienia, postanowiłam zajrzeć na pierwszą prelekcję z bloku naukowego „Czy SI może być rasistką? O zagrożeniach modeli ” Krystyny Chodorowskiej. Już wcześniej wiedziałam, że matematyka sprawia wiele problemów, nie tylko humanistom. Prelekcja osoby pracującej na co dzień przy programowaniu (m.in. SI) jedynie utwierdziła mnie w tym przekonaniu, a nawet dodała nowe powody do obaw. Sama Chodorowska podkreśliła, że „[…] matematyka jest nie tylko głęboko wplątana we współczesne problemy, lecz także nakręca wiele z nich”.

Później odwiedziłam warsztaty charakteryzacji, które poprowadził jeden z zagranicznych gości Falkonu – Elena Samko. Samko jest z pewnością znana fanom gier z uniwersum „Wiedźmina” – prywatnie fanka dzieł CD Projekt Red i cosplayerka na stoiskach polskiego studia. Pochodzi z Syberii i jest autorką wielu niesamowitych charakteryzacji, m.in. TrissMerigold. Na Falkonie zaprezentowała kilka sztuczek i tricków z płynnym lateksem, jakie wykorzystuje w swojej pracy, a podczas sobotniej gali KOSplay była jedną z jurorek oceniających startujących w konkursie cosplayerów.

falkon2018 006

 

falkon2018 012

 

falkon2018 067

Z bloku popkulturowego w piątkowy wieczór zainteresowała mnie prelekcja „Mroki naukowych odkryć” Marcina S. Przybyłka. Autor cyklu „Gamedec” i „Orzeł Biały” opowiedział słuchaczom o ciemnej stronie świata ludzi nauki. Mogliśmy się dowiedzieć dlaczego powinniśmy być dozgonnie wdzięczni Clairowi Pattersonowi, który nie tylko oszacował poprawnie wiek Ziemi, ale i ocalił całą planetę i jej mieszkańców od zatrucia ołowiem. To właśnie dzięki niemu wyeliminowano dodatek tetraetyloołowiu w benzynie. Przybyłek wspomniał też o prawdziwymodkrywcyjednego z pierwszych dinozaurów (Iguanodona), którym był GideonMantel i o tym, dlaczego Richard Owen, choć był wybitnym naukowcem, to prywatnie – mściwym i okropnym człowiekiem, który lubił kraść cudze odkrycia. Jednym z takich przywłaszczonych odkryć był właśnie Iguanodon.

falkon2018 085

Jednym z punktów nawiązujących do tegorocznego hasła przewodniego Falkonu był pokaz mody słowiańskiej Barbary Dumańskiej. Projektantka i właścicielka sklepu Black Gothic przygotowała specjalnie na konwent kolekcję strojów inspirowanych klechdami polskimi i legendami z bestiariusza słowiańskiego. Podczas pokazu można było zobaczyć również stroje i akcesoria Słowiańskiego Grodu z Wólki Bieleckiej.

falkon2018 112

 

falkon2018 113

W piątkowy wieczórwzięłam też udział w przygotowanej przez Marcina „Motyla” Andrysa prelekcji, która zapowiadała się na mocno emocjonującą: „Marvel kontra DC – krótka historia rywalizacji dwóch komiksowych gigantów”. Niestety, moim zdaniem dyskusja nie prowadziła do obiektywnego wyłonienia zwycięzcy tytułowego starcia. Czy takowy zostanie kiedykolwiek wybrany? Dręczące mnie wątpliwości postanowiłam zagłuszyć muzyką. Po 21:00 na falkonowej scenie wystąpił Żywiołak, zespół który od lat chwytafanów za serca, prezentując nowe brzmienie spuścizny słowiańskiej muzyki ludowej.

falkon2018 091

Sobota na Falkonie była dotychczas dniem największych wyzwań i wyrzeczeń: co wybrać? Człowiek się przecież nie rozdwoi, a wszędzie chciałoby się pójść i wszystko zobaczyć! Tymczasem interesujące (z bardzo subiektywnego punktu widzenia) wydarzenia rozpoczęły siędopiero o godz. 12:00 konkursemKOSplay.

Bardzo fajnym urozmaiceniem, wprowadzonym w tym roku przez organizatorów, był otwierający go Konkurs LowCost Cosplay. Do zmagań w tzw. Bieda Kospleju stanęło pięciu uczestników, a jury w składzie Elena Samko Cosplay, Red Chaos Cosplay, Miko Cosplay oraz YumikasaPhotography, urzekł Kapitan Polska w przebraniu Pickle Ricka (strój złożony ze śpiwora i wyciętego oraz pomalowanego kartonu po produktach z popularnej sieciówki). We właściwym konkursie KOSplay zwyciężyła cosplayerka, która wcieliła się w postać Etain z filmu „Centurion”. Wśród postaci, jakie mogliśmy zobaczyć na scenie podczas konkursu, pojawił się też Deadpool, Bill Cyferka, Illidan Stormrage, Mulan czy wspomniany Kapitan Polska.

falkon2018 135

 

falkon2018 142

 

falkon2018 150

 

falkon2018 148

 

falkon2018 159

 

falkon2018 162

 

falkon2018 171

 

falkon2018 185

Później na scenie zagościła Grupa Filmowa Darwin, która już drugi rok z rzędu odwiedza swoich fanów w Lublinie i zdradziła plany na kolejne Youtube’owe produkcje. Po GF Darwin na arenę zawitali członkowie Rebel Legion i Legion 501. Fani „Gwiezdnych Wojen” powitali ich wielkimi brawami i popisali się swoją wiedzą na temat uniwersum w konkursach przeprowadzonych podczas pokazów.

falkon2018 294

Wśród gwiazd sobotniego wieczoru należy wymienić kolejnego zagranicznego gościa Falkonu – Iana R. MacLeoda oraz osobistość z polskiego podwórka, właściciela głosu, który znają wszyscy w kraju – Tomasza Knapika. Podczas spotkania autorskiego z MacLeodem, fani twórczości tego brytyjskiego pisarza mieli okazję posłuchać o pracy nad jego najnowszą powieścią – „Czerwonym śniegiem” i zdobyć autograf. Natomiast Knapik bardzo chętnie rozmawiał z fanami zarówno przed spotkaniem na arenie, jak i po nim. Zgromadzona pod sceną publiczność miała wyjątkową okazję posłuchać na żywo legendarnego lektora filmowego, radiowego i telewizyjnego.

falkon2018 303

 

falkon2018 310

Na pytania, co tak pociąga ludzkość w post- i apokalipsie, próbowała odpowiedzieć Marta Kładź-Kocot. W prelekcji „Postapokalipsa jako współczesny mit” starała się przedstawić drugie dno motywów postapokaliptycznych. Jak się okazuje,postapo to nie tylko zona i mutanty. Wśród tych mniej lub bardziej popularnych powieścikryje się nasz podświadomy, cywilizacyjny lęk i tęsknota za utraconym doskonałym rajem, który może się odrodzić dopiero po końcu tego świata. Sobotnie wojaże na Falkonie zakończyłam na występie folkowego zespołu Ursa, który w swoich autorskich utworach, opartych na kulturze ludowej i dawnej, przeniósł słuchaczy do słowiańskiego gaju.

falkon2018 339

Trzeci i ostatni dzień Falkonu postanowiłam poświęcić na zwiedzanie strefy wystawców i gamesroomu. Nie wiem czy było to winą złego ustawienia, czy też może część wystawców nie przyjechała, ale odniosłam wrażenie, że było ich znacznie mniej, niż w zeszłym roku. I niestety mniejsza ilość stoisk nie przełożyła się na wzrost jakości. Choć było kilka interesujących, to dało się odczuć, że czegoś brakuje. W poprzednich edycjach na „obejście” całej strefy wystawców potrzebowałam ok. 1 godziny, a w tym roku wystarczyło zaledwie 40 minut. Jak wynikło z moich trzydniowych obserwacji, również w gamesroomie było dość luźno. Co jest dla mnie niemałym zaskoczeniem – dotychczas hala była bardzo oblegana i ciężko było znaleźć wolny stolik… Co spowodowało zmniejszenie zainteresowania? Ciężko stwierdzić, bo oferta gier, oddanych do dyspozycji konwentowiczów była naprawdę bogata. Podczas Falkonu była okazja zagrać przedpremierowo choćby w „Champions of Nexum” czy „Monolith Arena”. Może to stare konsole podebrały graczy karciankom i planszówkom?

falkon2018 077

 

falkon2018 324

 

 falkon2018 273

 

falkon2018 321

 

falkon2018 099

 

falkon2018 044

 

falkon2018 042

 

falkon2018 270

Z interesujących growych nowości i zapowiedzi w pamięć zapadły mi dwa tytuły: „Kociniec” i „Łotry”. Pierwsza z nich jest jeszcze w fazie projektowania, ale już niebawem na portalu wspieram.towystartuje zbiórka, podczas której będziemy mogli się przyczynić do wydania tego wartościowo zapowiadającego się tytułu. „Kociniec” bowiem to kooperacyjna gra planszowa, w której gracze wcielają się wolontariuszy schroniska dla kotów! Nauka szacunku do życia, adopcji i opieki nad kotkami połączona z zabawą – jestem na TAK! Zachęcam do śledzenia „Kocińca” na Facebooku! Kolejna gra już się ukazała i jest dostępna w sprzedaży. „Łotry” to, jak zapewnia jej twórca, „szybka, dynamiczna karcianka pełna interakcji” dla 2-4 osób. Moją uwagę przyciągnęła estetycznym wykonaniem i pięknymi grafikami. Cenowo również prezentuje się przyzwoicie, sprawdźcie na stronie głównej „Łotrów”: www.spellgames.pl.

falkon2018 265

 

falkon2018 333

Podczas Falkonu swoją premierę miała również wystawa prac Agnieszki Kuryłowicz pt. „Ikony popkultury”. Dzieła Kuryłowicz przyciągały uwagę konwentowiczów, były to bowiem wykonane w tradycyjnej technice ikony!Zostały one zainspirowane tematyką słowiańską – motywem przewodnim Falkonu 2018. Wśród innych wystaw, które mogliśmy oglądać podczas konwentu znalazły się też prace LUGPol-u, czyli Polskiego Klubu Dorosłych Fanów LEGO (szereg autorskich konstrukcji z klocków Lego) oraz Wystawa Modeli Science Fiction i Fantasy Członków i Sympatyków Sekcji Modelarskiej Lubelskiego Stowarzyszenia Fantastyki Cytadela Syriusza.

falkon2018 018

 

falkon2018 229

 

falkon2018 243

 

falkon2018 246

Swoje miejsce na Falkonie mieli również Kultyści Kotów, czyli Fundacja Felis i lubelskie Schronisko dlaBezdomnych Zwierząt. Na ich stoisku można było skonsultować się z wyrocznią Bastet i pomóc bezdomnym kotom i wszelkim zwierzętom, znajdującym się pod opieką schroniska.

falkon2018 266

Biorąc pod uwagę wszystkie minusy i plusy XIX Ogólnopolskiego Festiwalu Fantastyki Falkon muszę przyznać, że matematyka nie sprzyja końcowej ocenie. Chaos organizacyjny, wyraźny wzrost cen i spadek jakości oraz przeniesienie ciężaru z fantastyki na popkulturę nie wróżą dobrze przyszłości Falkonu. A szkoda, gdyż jest jednym z największych konwentów fantastycznych w Polsce i z pewnością tym, który ma niepowtarzalną, genialną atmosferę, która sprawia, że co roku wracam do Lublina.

A Wy byliście na lubelskim święcie fantastyki? Macie podobne zdanie czy może Wasze wrażenia z tegorocznego Falkonu są bardziej pozytywne?

falkon2018 004

 

falkon2018 015

 

falkon2018 016

 

falkon2018 034

 

falkon2018 039

 

falkon2018 046

 

falkon2018 050

 

falkon2018 074

 

falkon2018 088

 

falkon2018 204

 

falkon2018 209

 

falkon2018 214

 

falkon2018 215

 

falkon2018 220

 

falkon2018 225

 

falkon2018 267

 

falkon2018 268

 

falkon2018 283

 

falkon2018 289

 

falkon2018 302

 

falkon2018 330

 

falkon2018 336

 

falkon2018 341

 

falkon2018 351

 

falkon2018 355

 

falkon2018 359