Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Z Polski

Wydawcy przeciw paleniu książek

W ubiegłą niedzielę ks. Rafał Jarosiewicz na prowadzonym przez siebie profilu opublikował relację z akcji, w której palono między innymi książki beletrystyczne (“Harry Potter”, “Zmierzch”), poradniki magiczne, etniczne afrykańskie maski, reklamówki z wizerunkami istot legendarnych, podaniowych czy baśniowych, figurki słoników oraz “niebezpieczne” dla dziecięcych dusz różowe parasolki z nadrukiem kucyka Pony (Hello Kitty?)…

https://www.facebook.com/smsznieba/posts/2545077458835661

Cała akcja polegała na zbieraniu przez księży niezrozumiałych dla nich książek, gadżetów, etnicznych pamiątek, reklamówek czy parasolki z nieuznawanymi przez ich środowisko nadrukami; rytualnym wywiezieniu ich z kościoła (być może symboliczne pokazanie, że nie ma dla nich miejsca wśród wspólnoty?) i spaleniu ich wewnątrz kamiennego kręgu (skądinąd wspólnego dla wielu przedchrześcijańskich wyznań symbolu magicznego, ochronnego). Wokół tego stosu niezbyt ucieszeni musieli modlić się młodzi ministranci, z kolei grupa księży była zauważalnie zadowolona ze swoich poczynań.

Szczęśliwie, oficyna szybko zareagował na sprawę, wydając stosowne oświadczenie. Prezes Media Rodzina i pastora Kościoła Anglikańskiego, Robert D. Gamble, polski wydawca “Harry’ego Pottera” (i “Opowieści z Narnii”, które niestety także padają w ostatnim czasie oskarżeniom o popularyzowanie szatanizmu i zachęcanie do uprawiania czarnej magii) starał się zwrócić do rozsądku i sumienia ludzi obserwujących całe zajście i samych zainteresowanych, wskazując na to, że J.K. Rowling zapytana: “czy wierzy w magię?”, odpowiedziała: “Nie wierzę w magię. Wierzę w siłę wyobraźni”.

Sam zaś stwierdza, że “Książki z cyklu „Harry Potter” nie są zaproszeniem, by brać magię na poważnie. Są czystą fantazją. Dają natomiast swoim czytelnikom ważną lekcję:Harry nie zwycięża dlatego, że jego magia jest potężniejsza. Odnosi sukces,ponieważ jest gotów wybrać to, co dobre. A nie to, co łatwe”.

Do działań antyniszczenia książek przyłączyło się także Wydawnictwo Dolnośląskie, publikujące książki Stephenie Meyer, autorki “Zmierzchu”, która również znalazła się na stosie.

Ponadto, profesor Łukasz Turski wystosował list otwarty do zwierzchników ks. Jarosiewicza:

W.Sz. Arcybiskup Stanisław Gądecki
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
W.Sz. Biskup Edward Dajczak
Biskup Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski
Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 6
01-015 Warszawa

Szanowni Księża Biskupi,
Z wielu niezależnych doniesieniach prasowych i medialnych społeczeństwo nasze dowiedziało się o dokonanym w Gdańsku, pod przewodnictwem ks. Rafała Jarosiewicza z diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej, akcie palenia książek. W obrzędzie tym asystowali ks. Jarosiewiczowi, podobnie jak on odziani w stroje liturgiczne, młodzi chłopcy. Uczestnictwo w tym procederze dzieci jest aktem szczególnie nagannej demoralizacji.

W 1821 r. Heinrich Heine w dramacie Almansor zawarł prorocze zdanie: „gdy zaczynamy palić książki skończymy paląc ludzi”. W sto kilkanaście lat pózniej w hitlerowskich Niemczech płonęły na stosach w Berlinie książki Heinego, Manna i wielu innych wybitnych twórców; kilkanaście lat potem zapłonęły piece krematoriów a w nich ofiary ideologicznego szaleństwa cywilizowanego ponoć świata.

Argumenty podpalaczy książek z pierwszej połowy XX wieku są łudząco podobne do tych, których dziś użył podpalając stosu w Gdańsku ks. Rafał Jarosiewicz.

Chciałbym wierzyć, że działalność ks. Rafała Jarosiewicza zostanie niezwłocznie potępiona i ukrócona przez administrację kościelną nie pozostawiając wątpliwości co do stanowiska Episkopatu w tej sprawie.

Z wyrazami poważania
ŁAT

PS. List powyższy upowszechniam w przekonaniu, że na wszystkich nas spoczywa odpowiedzialność za niedopuszczenie do cywilizacyjnego upadku kraju.

Niszczenie książek – termin odnoszący się do bardzo specyficznego zjawiska degradacji i anihilacji kultury – to ideologiczna praktyka, mająca na celu natychmiastowe i nieodwracalne usunięcie nośników (książek) z utworami, niezgodnymi z dogmatami, aksjomatami czy normami danej zbiorowości. Takie działania zwykle podejmuje się w celach politycznych, performatywnych, religijnych bądź utajnionych. Zwykle mają charakter masowy, zarządzony odgórnie. W historii największa tego typu aktywność miała miejsce w hitlerowskiej Rzeszy i stalinowskim ZSRR. Jednymi z książek zwracających uwagę na tematykę niszczenia książek są “Złodziejka książek” Markusa Zusaka i “451 °Fahrenheita” Raya Bradbury’ego.

Z czego wynikają fanatyczne działania księży? Trudno znaleźć jednoznaczną przyczynę, ale zapewne u podstaw znajduje się swego rodzaju niezrozumienie praw i mechanizmów rządzących światem, ewolucji (pop)kultury, postmodernizmu (co ciekawe, niektórzy spośród księży używają nawet tego terminu jako synonimicznego z satanizmem, praktykami czarnomagicznymi czy sztukami antychrześcijańskimi, sic!), wszelkich pastiszy, satyr, łączenia elementów nieprzystawalnych (żartów, humoresek, parodii), palimpsestów, kolaży…