Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Ze świata

Aktualizacje praw dla robotów

Sztuczna Inteligencja to w coraz mniejszym stopniu domena science fiction, a w coraz większym – część naszego życia. W odpowiedzi na to zjawisko europosłowie rozpoczęli tworzenie prawa dla “osób elektronicznych” – w lutym odbędzie się głosowanie nad raportem poświęconym przepisom dla robotów.

Oczywiście prawa dla robotów nie są niczym abstrakcyjnym dla czytelników fantastyki. Najbardziej znane zasady stworzył Isaac Asimov w opowiadaniu “Zabawa w berka” (1942), które w tekście “Roboty i Imperium” rozwinął jeszcze o nadrzędne prawo zerowe.

0. Robot nie może skrzywdzić ludzkości, lub poprzez zaniechanie działania doprowadzić do uszczerbku dla ludzkości.
Robot nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy.
Robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z Pierwszym Prawem.
Robot musi chronić samego siebie, o ile tylko nie stoi to w sprzeczności z Pierwszym lub Drugim Prawem.

Jako iż prawa przedstawione przez Asimova spotkały się z krytyką – m.in. za ustawienie całkowitej podległości robotów wobec ludzi oraz za nierealność praw – w wypadku robotów wojskowych prawo o niekrzywdzeniu ludzi byłoby sprzeczne z ich założeniem. W ramach żartu kolejny twórca science fiction, David Langford, zaproponował zbiór własnych zasad – co ciekawe, naukowcy potraktowali je poważnie.

1. Robot nie może działać na szkodę Rządu, któremu służy, ale zlikwiduje wszystkich jego przeciwników.
2. Robot będzie przestrzegać rozkazów wydanych przez dowódców, z wyjątkiem przypadków, w których będzie to sprzeczne z trzecim prawem.
3. Robot będzie chronił własną egzystencję przy pomocy broni lekkiej, ponieważ robot jest „cholernie drogi”.

Kolejną serię praw stworzył Mark Tilden, na co dzień zajmujący się robotyką.

1. Robot musi chronić swoja egzystencję za wszelką cenę.
2. Robot musi otrzymywać i utrzymywać dostęp do źródeł energii.
3. Robot musi nieprzerwanie poszukiwać coraz lepszych źródeł energii.

Wróćmy jednak do rzeczywistości. Prace nad prawami robotów trwają w Korei, z kolei Sir David King, doradca naukowy królowej Elżbiety II, uważa, że stworzonym w przyszłości robotom należne będą prawa równe z prawami człowieka – pojawienie się robotów o uczuciach identycznych do ludzkich szacuje na 2056 rok. Roboty wyposażone w SI miałyby prawa wyborcze czy obowiązek podatkowy oraz służby wojskowej. Roboty miałyby także prawo do pracy, zamieszkania czy opieki zdrowotnej (dostępu do naprawy).

Europosłowie mają przed sobą spore wyzwanie. Muszą wziąć pod uwagę kwestie takie jak sytuacje, gdy robot przejmie kontrolę nad człowiekiem (każda maszyna miałaby więc mieć wbudowany przycisk zdalnego wyłączania) czy kwestie odpowiedzialności za poczynania robota. Czy odpowiadać ma producent maszyny czy jej właściciel? (Propozycja rozwiązania: pobieranie składek od właścicieli i producentów na stworzenie funduszu, który pokrywałby koszty szkód zawinionych przez maszyny.) Ważna jest także etyka robotów – choćby w kwestii niepowstania uzależnienia emocjonalnego między podopiecznym robota a samą maszyną.

Szef firmy rekrutacyjnej Manpower w regionie Morza Śródziemnego, Europy Wschodniej i Południowej, Stefano Scabbio, zauważa, że obecne rozwiązania technologiczne pozwoliłyby na natychmiastowe zautomatyzowanie 45% zadań wykonywanych przez ludzkich pracowników. Coraz popularniejsze stają się inteligentne asystentki czy półautomatyczne auta wspomagające kierowcę.

Za raport odpowiada europosłanka z Luksemburgu – Mady Delvaux. Dotyczy on robotów mających służyć w przemyśle oraz życiu codziennym, nie zaś wojennych. Przepisy biorą pod uwagę maszyny, które mają powstać za 10-15 lat. W lutym nad przyjęciem raportu będzie głosował Parlament Europejski, a co stanie się z nim dalej, zależeć będzie od Komisji Europejskiej.