Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Felietony

Top 10 (a nawet 11!) filmów animowanych

Co roku w kinach pojawia się kilka, jeśli nie kilkanaście, produkcji adresowanych dla młodszych widzów, na których dobrze bawić się będą i dorośli. Nie sposób wybrać więc obiektywnie najlepszej dziesiątki. Potraktujcie ten ranking jako wskazówkę, co warto obejrzeć, jeżeli ominęła was premiera kinowa i wydanie DVD. Choć wartych uwagi produkcji jest o wiele, wiele więcej.

Książę Egiptu

Interpretacja biblijnych losów Mojżesza nie jest najbardziej docenianym w rankingach ostatnich lat filmem ze studia Disneya (mimo Oskara). Dlaczego jednak wart jest zauważenia? Choćby ze względu na piękną ścieżkę dźwiękową. Muzyka skomponowana przez Hansa Zimmera w pełni zasługuje na określenie „epicka” i świetne współgra z filmowymi kadrami, z tymi wszystkimi świątyniami i rydwanami. Inną rzeczą, którą wyróżnia się na tle czysto przygodowych familijnych produkcji, jest relacja między bohaterami. Dramatyczna i pełna napięcia nie należy do łatwych, kiedy Mojżesz i Ramzes, wychowani jak rodzeni bracia, naraz stanąć muszą naprzeciwko siebie.

 

Shrek

Z perspektywy kolejnych części i specjalnych filmów świątecznych, kiedy niemal każda produkcja Dreamworks i Pixara ma drugie dno bawiące rodziców i starsze rodzeństwo (niekiedy humorem lotów co najwyżej średnich), przygody zielonego ogra mogą niemal trącić myszką. Nadal jest to jednak film bardzo lubiany i pamiętać trzeba, że kiedy wyszedł, Shrek był filmem nowatorskim. Jako pierwszy sparodiował cały baśniowy gatunek, odwrócił stereotypy księżniczek potrzebujących ratunku, dał widzom bohatera, który właściwie nie powinien być sympatyczny – a jest. Do tego znakomity polski dubbing i przekład, dokonujący nie tylko poprawnego tłumaczenia kwestii, co trafnego zamieniania żartów na powszechnie zrozumiałe u nas, a zgodne z duchem oryginału odniesienia kulturowe.

 

Odlot

Serio, tego filmu nie da się nie kochać. Wzruszająca (przede wszystkim dorosłych i wrażliwe nastolatki) sekwencja początkowa, bohaterowie napisani dla wzbudzania mimowolnej sympatii zamiast westchnień zazdrosnego podziwu, realizacja marzenia o niezwykłej podróży i dom uniesiony na setkach kolorowych balonów. A na koniec klasycznie bajkowe spotkanie z „głównym złym”.

 

Mulan

No dobrze, nie tylko Shrek przełamuje schemat księżniczki w opałach. Losy Mulan oparte są na chińskiej legendzie o dziewczynie, która w męskim przebraniu stawia się na służbę wojskową, aby dopełnić obowiązku zamiast swojego schorowanego ojca, który nie doczekał się syna. W disneyowskiej wersji wojowniczką opiekują się duchy przodków oraz smok, wprowadzający element komiczny. Mulan jest silną postacią postępującą wbrew stereotypom, jednak nie jest to niezależność rozkapryszona – wciąż liczy się dla niej honor rodziny, zgodnie z wpojonymi przez pokolenia kodeksami. Odważna, waleczna, honorowa, nie dająca sobie w kaszę dmuchać, a jednak nie pragnąca tworzyć zupełnie nowego ładu, Mulan wciąż stanowi postać, nad której postawami można dyskutować – sam film z kolei jest przy tym lekki i sympatyczny, w sam raz na rodzinne popołudnia.

 

Ratatuj

Cóż może być kwintesencją całego gatunku filmów animowanych dla całej rodziny bardziej niż opowieść o spełnianiu wielkiego marzenia? Od takich filmów wręcz oczekujemy przesłania, że może się to udać każdemu. Nieważne, że nie masz talentu i wszystko leci ci z rąk. Nieważne, że jesteś tylko szczurem – chcesz, to znajdziesz sposób. „Ratatuj” właśnie taką historię opowiada w sposób niesamowicie uroczy, wplatając w nią różne zawirowania i przeciwności, wątek zakochania oraz rodziny, która nie zawsze rozumie drogę, którą chcemy pójść. I po prostu wzrusza.