Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Felietony

Wiele twarzy pewnego trickstera czyli o Lokim w popkulturze

Jakub Ćwiek kilkakrotnie na swoich spotkaniach autorskich przywoływał anegdotkę, w której krótko po premierze pierwszych tomów „Kłamcy” niejaka Valkiria naskoczyła na niego, iż w tekście jego Loki określa się jako relikt przeszłości oraz zapomnianego boga martwej religii. Religia ta według niej nie mogła być martwa, ponieważ wciąż żyją jej wyznawcy, a ona się do nich zalicza. Autor odpowiedział spokojnie, że jest swoich słów pewien i je podtrzymuje, ponieważ sam wszystkich nordyckich bogów wymordował na początku cyklu.

Przetrwał tylko Loki, który – najwyraźniej – ma się doskonale. Nie tylko u Ćwieka, ale w popkulturze w ogóle. Od niedawna na polskim rynku dostępna jest nowa pozycja, „Ewangelia według Lokiego” autorstwa Joanne Harris. Warto po nią sięgnąć, a zanim się to zrobi – przypomnieć sobie o rozmaitych twarzach tego słynnego trickstera, przyjętego do grona Asgardczyków potomka olbrzymów.

Słowem wstępu, czyli o korzeniach

Loki wywodzi się oczywiście z mitologii nordyckiej. To trickster, który mimo szemranego pochodzenia został przyjęty do grona bogów – według różnych podań został usynowiony lub uznany za brata przez Odyna. Loki regularnie sprawiał kłopoty, drwił z innych bogów, pokazywał ich słabości. Często wybaczali mu tak długo, aż zamordował (i uniemożliwił powrót z zaświatów) Baldura. Za karę został on przykuty do skały, gdzie wisi nad nim jadowity wąż. By ulżyć mężowi Sygin trzyma miskę, do której skapuje jad, ale kiedy musi ona ją opróżniać, kropla dosięga twarzy Lokiego, który wówczas wije się z bólu i wywołuje trzęsienia ziemi. Co ciekawe, Loki jako trickster posiadał zdolność do zmiany postaci, w tym także do przyjęcia postaci kobiety, dzięki czemu zrodził wyjątkowo specyficzne potomstwo. Legenda mówiła, że pewnego dnia Loki wyzwoli się z łańcuchów i rozpocznie Ragnarok (nordycki zmierzch bogów), w którego pierwszej bitwie polegnie – uśmiercając się wzajemnie z Heimdallem. Sporo o postaci Lokiego możemy dowiedzieć się z „Eddy Starszej” (zwanej Poetycką), m.in. z „Lokasenny, czyli Kłótni Lokiego”.

Polski akcent, czyli uniwersum Kuby Ćwieka

Pierwsze pojawienie się Lokiego przywołałam już we wstępie. Choć w światowej popkulturze bez wątpienia znalazłby kilku konkurentów, to w Europie Środkowej ma się całkiem nieźle, żeby nie powiedzieć, że króluje niepodzielnie. Poznaliśmy Lokiego w zbiorze opowiadań „Kłamca”, który ukazał się dekadę temu. Nordycki bóg zapewnił Ćwiekowi trzy nominacje do Nagrody im. Janusza A. Zajdla oraz sporą popularność. W chwili obecnej uniwersum ćwiekowskiego Kłamcy obejmuje już sześć książek, komiks, grę karcianą, film krótkometrażowy… Lokiego spotkać można na koszulkach i przypinkach, jako postać w LARP-ach i sztuce teatralnej. Podobno fani mogą spodziewać się słuchowiska z jego udziałem. Nieźle mają się także audiobooki oraz przekłady – całkiem liczny jest czeski fandom Kłamcy, a pojedyncze anglojęzyczne teksty sprawiają, że to wcielenie Lokiego dociera do coraz szerszego grona odbiorców. Siłą rzeczy, nie wszystkie te cegiełki pochodzą od Ćwieka. Wśród artystów wokół Kłamcy można znaleźć nazwiska takie jak: Robert Sienicki, Robert Adler, Robert Pilch, Magdalena Babińska, Iwo Strzelecki, Dawid Pochopień, Mateusz Zatynny, zespół Anima Liberti czy grupa kreatywna Lans Macabre. Ba, podyskutować można nawet z Lokim we własnej osobie, bo bóstwo najwyraźniej zadomowiło się na Facebooku.

papiezklamcaloki

 

Łamacz serc prosto od Marvela

Choć Loki Laufeyson jako postać komiksowa istniał już całkiem długo (po raz pierwszy pojawił się w 1949, a w jego powstaniu maczał palce sam Stan Lee), to dopiero marvelowskie ekranizacje uczyniły z niego gwiazdę. A to wszystko za sprawą Toma Hiddlestona. Niejednoznaczny, z szelmowskim uśmieszkiem i skomplikowanym wnętrzem podbił serca fanek o wiele bardziej niż prostolinijny Thor (w tej roli Chris Hemsworth). W dość kiczowatą wizję Asgardu Loki wniósł powiew elegancji, w cięższe momenty filmów – czarny humor. Do tej pory Hiddleston wcielił się w Lokiego w „Thorze”, „Avengersach” oraz kontynuacji „Thora” – „Thor. Mroczny świat”, ale prawdopodobnie zobaczymy go także w trzecim „Thorze” oraz obu częściach „Avengers. Infinity War”. I z pewnością niejedna fanka zastanawia się, czy tradycji stanie się zadość i Hiddleston pokaże się w jeszcze dłuższych włosach.

lokihidelton

 

Nordycki bóg w Ameryce

Obecność Lokiego oraz ogólnie motyw bóstw krążących po Ziemi sprawiły, że Ćwieka szybko przezwano polskim Gaimanem. I choć źródeł twórczości autora „Kłamcy” można szukać zupełnie gdzie indziej (a jedno z nich omówię już za chwilę), to rzeczywiście – Loki żyje także u Neila Gaimana. I to pod urokliwym imieniem, Low Key Lyesmith. W 2002 roku (bo wtedy „Amerykańscy Bogowie” powstali, powieść ta zdobyła wszystkie najważniejsze nagrody literackie przyznawane utworom fantastycznym, czyli Hugo, Nebulę, Lucusa oraz Bram Stoker Award, była także nominowana do nagrody BSFA. Jak widać, nordyckie bóstwo jest łase na sławę.

lokigaimanzródło grafiki http://bridgioto.tumblr.com/post/40665720283/i-always-like-neil-gaimans-version-of-loki-in

 

Oraz u boku Morfeusza

Neil Gaiman najwyraźniej miał do Lokiego spory sentyment, ponieważ przywołał go także w swej chyba najpopularniejszej komiksowej historii, czyli w „Sandmanie”. Nie jest to jedyny trickster w serii (pojawia się także szekspirowski Puk), za to Gaiman dość wiernie oddaje mitologiczny charakter boga kłamstwa. Pojawia się on także w spin-offie „Sandmana” – „Luciferze”.

lokimorfeusz

 

Matt Damon w cieniu Rickmana

…czyli oczywiście „Dogma”. Dowód na to, że Alan Rickman rzeczywiście jest głosem Boga oraz właśnie jedno z właściwych źródeł inspiracji Ćwieka. W nim także pojawił się Loki, jako jeden z dwóch aniołów zesłanych z Nieba do Wisconsin i pragnących wrócić do domu. Czego tam nie ma! Alanis Morisette w roli Boga, ostatnia potomkini Jezusa prowadząca klinikę aborcyjną, kampania promocyjna “Katolicyzm, wow!”, trzynasty apostoł przemilczany z powodu czarnego koloru skóry… Pomieszanie z poplątaniem, a dla fana popkultury smaczek podparty smaczkiem. Idealne otoczenie dla trickstera, który tym razem przybrał twarz Matta Damona. Kevin Smith zdecydowanie pozamiatał.

damonloki

 

Richard Speight Jr. w cieniu braci

Tych Braci, czyli Sama i Deana Winchesterów. Choć z początku „Supernatural” nawiązywał głównie do miejskich legend, to uniwersum serialu bardzo szybko rozszerzyło się i objęło… wszystko. Każdy potwór, bóstwo, prorok, anioł, demon czy Dorotka z Oz idealnie pasują do tego eklektycznego urban fantasy, żyjącego klasycznym rockiem i długimi podróżami po Stanach w kultowej Impali. Wśród bohaterów „Supernaturala” spotkać można fandom „Supernaturala”, Jensen Ackles i Jared Padalecki jako Sam i Dean wcielają się w… Jensena Acklesa i Jareda Padaleckiego i w rozmaite inne sposoby bawią się z czwartą ścianą. I znów wtrąca się w to Loki – tym razem jest to jeden z pseudonimów anioła Gabriela; co więcej, znów na tapecie pojawiają się media i telewizja. I choć postać póki co zniknęła z ekranu, to fani oraz twórcy o niej nie zapomnieli. Ba, wciąż pojawiają się plotki, że Loki może powrócić do serialu…

lokisupernatural

 

Przeciwko Sethowi

Francuskie studio Cyanide wydało grę hack’n’slash z elementami RPG bazującą na mitologii nordyckiej, greckiej, egipskiej oraz azteckiej zatytułowaną „Loki”. By pokonać wroga – Setha – gracz musiał przenieść się w rozmaite epoki i pokonywać kolejno dziesiątki potworów. Jednym z istotniejszych punktów gry był znany nam już Ragnarok. Co ciekawe, w Polsce gra w edycji kolekcjonerskiej ukazała się z opowiadaniem Jakuba Ćwieka, zatytułowanym „Troll i cmentarzysko niedźwiedzi”. 

lokicover

 

W kosmosie

Loki i Seth to imiona, które pojawiły się także w kultowej space operze – „StarGate: SG-1”. Serial ten opowiadał o jednostce pod przywództwem Jacka O’Neilla podróżującej po rozmaitych planetach siecią Gwiezdnych Wrót. Ziemianie (i jeden kosmita) poznawali inne rasy, zwiedzali światy i wpadali w najrozmaitsze kłopoty, a ich powracającym wrogiem byli Goa’uldowie – długowieczne pasożyty, które z ludzi (i nie tylko) uczyniły nosicieli niezbędnych im do funkcjonowania oraz rozwijania larw. Według mitologii serialu Goa’uldowie przybierali postaci m.in. rozmaitych bóstw, by zmusić ludzi do posłuszeństwa oraz oddawania im czci. Rasa ta zniewoliła setki planet, zasiedlając je swoimi niewolnikami, a więc jednocześnie doprowadzając do rozsiania ludzkiej rasy po całym Wszechświecie. Co ciekawe jednak… Loki nie okazał się wcale jednym z Goa’uldów, a przedstawicielem Asgardów, rasy o wiele potężniejszej. Poprzez podejrzane eksperymenty starał się uchronić istnienie swojej rasy, której genom okazał się niestabilny. Zaprzyjaźnił się z Jackiem O’Neillem i niejednokrotnie ratowali sobie wzajemnie skórę. 

lokistargate

 

Loki zamaskowany

A dokładnej – maska Lokiego. Zaczęło się od komiksu „The Mask” (Dark Horse Comics), a potem pojawił się kultowy film z Jimem Carreyem.

lokimask

Choć w filmowej „Masce” Loki nie pojawił się osobiście, to fabuła nie istniałaby bez jego obecności – tajemnicza maska, którą odnalazł Stanley Ipkiss, należała właśnie do niego, co całkiem nieźle wyjaśnia szaloną osobowość oraz łatwość zmiany postaci, które przejmował Stanley pod postacią Maski. W sequelu „Dziedzic Maski” bóg pojawił się już we własnej, zwariowanej osobie. Pragnie on odzyskać swoją własność, którą tymczasem odnajduje gdzieś na plaży pies Otis. I która wpada w ręce maleńkiego synka właścicieli Otisa. W Lokiego wcielił się Alan Cumming, którego wdzianko wyglądało dziwniej nawet od hełmu z rogami Hiddlestona.

lokialan

 

Naparzanka w boskim stylu

SMITE to multiplayer online battle arena wypuszczona przez Hi-Rez Studios. Gra wzbudziła trochę kontrowersji – wyznawcy hinduizmu protestowali przeciwko komercyjnemu korzystaniu z symboli religijnych. A tych w grze pojawiło się sporo, chodzi w niej bowiem o to, że na arenie (a także innych mapach) tłuką się mityczni bogowie. Nie mogło zabraknąć Lokiego, który bił się i przy innych okazjach. 

smiteloki

 

Na gościnnym występie

Mało kto pamięta, iż Loki pojawił się w… „Zbieraczu burz” Mai Lidii Kossakowskiej. Z racji tego, iż fani często zestawiali Kłamcę z jej Daimonem Freyem, Kossakowska opisała postać Lokiego, który chciał zająć miejsce Daimona i któremu Abbadon spuścił łomot w nielegalnych zapasach. Ćwiek nie pozostał dłużny i odpowiedział w „Kłamcy 4. Kill’em all”. Jak skończył Frey, może sugerować tytuł powieści.

zwieraczburz

 

Nie po polsku

Mike Vasich to autor na polskim rynku nieznany, a może szkoda, ponieważ także on wziął na tapetę postać nordyckiego boga, który porusza czułe struny tak wielu fanów. A dokładniej napisał dwie książki, pierwszą zatytułowaną po prostu „Loki” oraz jej sequel „Loki: Nine naughty tales of the trickster”. K. L. Armstrong i M. A. Marr proponują z kolei serię „Blackwell pages”, Maia Jacomus – „Loki: Why I began the end”. Ciekawa wydaje się „The Loki Variation” Sabriny James Riley, która naszego trickstera łączy z tematyką… zombie. Diana Wynne Jones sięgnęła po postać Lokiego w „Eight Days of Luke”, a K. A. Applegate w „Everworld”.

W innej kulturze

Jak się okazuje, Loki pojawił się także w kilku… mangach. Chyba najbardziej znany jest tytuł „Matantei Loki Ragnarok”, tłumaczony nie do końca wiernie jako „The Mythical Detective Loki Ragnarok”. Loki zostaje zesłany z Asgardu na Ziemię i odradza się w ciele małego chłopca.

Lokianime

Dla odmiany w „Kamigami no Asobi” (Mischief of the Gods) pojawia się Loki Laevatein, który jednak pełni rolę nordyckiego boga ognia. Zarówno Loki, jak i inni bogowie, okazują się młodymi przystojniakami ze szkoły średniej.

Loki Laevatein

 

Jak więc widać, Loki niejedną ma twarz (oraz imię). Rys trickstera i stanie nieco z boku nordyckiego panteonu sprawia, iż idealnie odnajduje się w popkulturze, w najrozmaitszych nowych mediach. Na zakończenie oddajmy więc na chwilę głos zespołowi Anima Liberti:

Nic Ci nie da moje imię
mam ich tyle ile twarzy
nie poznasz mnie na ulicy
ale mogę Ci się zdarzyć!

 

14 października 2015 nakładem wydawnictwa Akurat ukazała się „Ewangelia według Lokiego” (The Gospel of Loki) w przekładzie Ewy Spirydowicz.

Podstępny i złośliwy Loki jest szczerze znienawidzony przez innych bogów. Postanawia doprowadzić do upadku krainy Asgard i do upokorzenia swoich prześladowców. Kierowany chęcią zemsty za prawdziwe i urojone upokorzenia, cierpliwie knuje spisek aż do czasu, kiedy okazuje się, że znacznie potężniejsi wrogowie połączyli siły, by zniszczyć nordyckich bogów. Zbliża się Ragnarok – wielka bitwa, która zdecyduje o losach świata, a nawet o jego istnieniu. Po czyjej stronie ostatecznie opowie się Loki? Kto wyjdzie zwycięsko z tytanicznych zmagań? Czy świat ocaleje, a jeżeli tak, to kto będzie sprawował nad nim władzę?

Ewangelia wedlug Lokiego

 

Autor: Joanne Harris
Tytuł: Ewangelia według Lokiego
Tytuł oryginału: The Gospel of Loki
Data wydania: 14 października 2015
Wydawca: Akurat
Przekład: Ewa Spirydowicz