Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Poezja

Noc w Złotym Borze

Kroczy dumna noc ponad leśną drogą,
Lampą jest jej księżyc, a gwiazdy ozdobą.
W szare mgły otula ciche Nimrodel brzegi,
Ukrywając przed oczami cudowną kibić rzeki.
Srebrzy drzew gałęzie wonną, chłodną rosą.

Ballady elfów z oddali się niosą.

Pełen jest tęsknoty ich nieziemski śpiew,
Płaczą za widokiem Dwóch świetlistych Drzew.
Na srebrnej polanie, zataczają krąg,
Smukłe, elfie tancerki, wabiąc ruchem rąk.
Oj uważaj przechodniu, nie idź w Złoty Las,
Gdzie na Cerin Amroth Blask Elfów zgasł.
A Ty dumny Strażniku, szukaj tutaj drogi,
Bo po tej ziemi stąpały Twoich przodków nogi.
Tutaj Twa historia, stąd wyszedł Twój ród,
Tutaj Twe korzenie, zanim przed wiekami powstał Biały Gród.
Uszanuj wędrowcze te miejsce samotne,
Bo tutaj są zaklęte wspomnienia ulotne.
Tu lśnią pośród trawy szczere elfów łzy,
Tu się rozpalały królewskich uczuć skry.
Usiądź i podumaj nad nieszczęsnych losem,
Tam za Morzem słychać wesołe ich głosy.
Bo wytrwali, w nadziei, że zobaczą Aman,
Spełniły się ich marzenia, odpłynęli w dal.
Miejsce to pełne smutku, ale nie rozpaczy.
Czasem elf zabłąkany, stanie i zapłacze,
Nad utratą mallornów, elanorów i nifredili,
Lecz i on odpłynie na Zachód, gdzie Valarowie litościwi,
Przyjmą wygnańca, przebaczą mu krzywdy,
Gdzie będzie mógł podziwiać blask Vardy przedziwny.
A w Caras Galadhon, choć już opuszczone,
Przez Pierworodne Dzieci Eru skruszone,
W gwieździstą noc czasem pryskają czary zapomnienia
I dawne historie wychodzą z swego cienia.
W taką noc czarowną mglisty korowód sunie,
Przez zakątki Lasu pieśń o elfach frunie.
Gibkie postacie tańczą na polanie, gdzie było Miasto Drzew,
A melodia płynie, aż tam gdzie krzyki białych mew,
Hen do Przystani Nieśmiertelnych, do Szarych Nabrzeży,
Gdzie królestwo Kírdana Szkutnika leży.
Mimo iż odeszła już, sławna Pierścienia Brać,
To pamięć o Lothlórien wiecznie będzie trwać.