Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Poezja

Złamanej Róży Cień

Zobaczyłam go w ciemny deszczowy dzień,
Wyglądał jak złamanej róży cień.
Wcześniej nie widział go nikt.

Nie pomogłeś mu wcześniej gdyś tu był,
Nie zależało Ci, więc leżał całkiem bez sił.
Krew spływała z jego ran

Choć czarne chmury wylewały brudny deszcz,
Jego niebieskie oczy zakrywała mgła łez-
1lecz uśmiechał się.

Czy potrafisz utrzymać w sercu czyiś gniew,
Zatrzymać łzy zanim zacznie się ich przelew,
Pomóc gdy przez czyjąś winę ktoś umiera,
Zatrzymać kogoś, kto sobie życie odbiera..?
Całkiem sam.

Czy ktoś pomoże ci gdy płaczesz sam,
Z białych ścian zdrapujesz boleści plam..?

Światło powoli gaśnie,
Wtedy gdy:

Gdy serce swe zaszywasz czarną nicią.
Gdy ty krzyczysz a wszyscy wkoło milczą..

I ty mówisz że trzeba bolesne rany zamykać
Wszystkich cierpiących bez namysłu uszczęśliwiać
Zamknięte drzwi zacząć otwierać
I ty mówisz żeby świat w barwach malować
Ale jemu nie pomogłeś..

Tutaj w piękny, poranny dzień
Widzę jak na linie wisi złamany róży cień.
Był już martwy.

Uklękłam  bez życia na moje kolana,
Cała z  ran krwi jego zalana.
To była moja wina.

Poszedł w świat przecież całkiem sam.
Ukłonił się nisko przy niebiosach bram.
Za nim wiatr teraz cicho wyje.
Całkiem sama..

Ciemność….
Bezimienna istota
Zawodna, niezawodną..