Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Film

Kung Fu Panda 3 (recenzja odrobinę spoilerowa)

Kasowy sukces poprzednich odsłon „Kung fu pandy” zapewnił powrót pierożkowego wojownika na ekrany kin. Tym razem Po odkrywa w sobie talenty pedagogiczne, mierzy się z zagrożeniem z zaświatów oraz odkrywa swoje prawdziwe przeznaczenie. Najnowsza część animacji od DreamWorks została przygotowana według sprawdzonego schematu: dużo akcji, spora dawka humoru oraz animacje na świetnym poziomie. Plus czary.

Na horyzoncie pojawia się nowe zagrożenie: z zaświatów powraca Kai, dawny przyjaciel, a obecnie największy wróg mistrza Oogway’a, posiadający moc odbierania Qi każdej żywej istocie. Przeciwstawić się mu i pokonać go może oczywiście legendarny Wybraniec.

Tymczasem upojony sławą Smoczego Wojownika Po spoczywa na laurach. Z letargu budzi go mistrz Shifu, powierzając Po dalsze szkolenie Potężnej Piątki. W pierwszym dniu jako nauczyciel Po ponosi sromotną klęskę. Okazuje się, że przed Smoczym Wojownikiem jeszcze wiele nauki. Od Shifu dowiaduje się również o istnieniu Qi, lecz aby posiąść moc władania Qi, nasz bohater wpierw musi poznać samego siebie. Twórcy zdecydowali się tutaj pokazać coś nowego: panda wychowana przez gąsiora, mistrz sztuk walki, Smoczy Wojownik – kim właściwie jest Po?

Właśnie wtedy pojawia się biologiczny ojciec Po – Li Shen, wraz z którym główny bohater Po udaje się do tajemniczej wioski Pand w odległych górach, by nauczyć się, jak być prawdziwą pandą i zgłębić tajniki Qi. Niestety, nie wszystko układa się po myśli Po, gdyż Li Shen nie mówi mu całej prawdy. Pandy z wielkich mistrzów Qi zmieniły się bowiem w leniwych i niezdarnych wielbicieli jedzenia klusków. Po zmuszony jest zmienić całą tę zgraję w wojowników zdolnych pokonać zbliżającego się wroga.

Głównym antagonistą produkcji jest Kai, który podczas nieobecności Po usuwa konkurencję w postaci wszystkich mistrzów kung fu w Chinach. Odbiera im Qi i zamienia w uległych swej woli jadeitowych wojowników, szykując się do ostatecznego zwycięstwa nad wybrańcem Oogway’a – Smoczym Wojownikiem. Schematyczność w animacji dla dzieci nie powinna nikogo dziwić. W finałowej walce, która toczy się w zaświatach, Po w końcu odkrywa swoje prawdziwe przeznaczenie.

Odrobinę rozczarowała mnie zmniejszona rola Potężnej Piątki w tej części przygód Po. Towarzysze Smoczego Wojownika wciąż pozostawali bardziej na uboczu, służąc za postacie anonimowe, obecne jedynie w kolejnych kombinacjach walk i wybuchowych pojedynkach.
Należy jednak pamiętać, że to film realizowany głównie dla dziecięcej publiczności, która być może nie zauważy wielu niedociągnięć, powtórzonych żartów czy slapstickowego humoru. A właśnie dzieciaki z pewnością będą zachwycone najnowszą produkcją od Dreamworks: jest niezwykle atrakcyjna wizualnie, zrealizowana z rozmachem, pełna akcji i z kumulacją budzących śmiech gagów.

Jednak mam wrażenie, że twórcy powinni poważnie przemyśleć sens kręcenia kolejnych części historii. „Kung Fu Panda 3” stanowi dobre zamknięcie historii Po. Cóż więcej może osiągnąć Smoczy Wojownik, który powrócił z zaświatów? Niestety obecnie panuje taki niezdrowy trend w kinematografii: sequele kasowych tytułów dostają daty premier, nim ktokolwiek pomyśli nad fabułą produkcji. Wydaje mi się, że trzecia część „Kung Fu Pandy” padła ofiarą takiego podejścia. Ta produkcja musiała powstać, więc zostać nakręcona. Daję mocne 6/10.