Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Film

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś – oceniamy film Mały Książę

„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

Z niecierpliwością oczekiwałam na premierę Małego Księcia, choć zaczęło się niewinnie – pierwsze newsy o zwiastunie jakoś nie przyciągnęły mojej uwagi, miałam chyba za dużo na głowie, by poświęcić chwilę na zakodowanie tej informacji. Ale ostatecznie dotarło do mnie, że ekranizacja pojawi się w kinach już w sierpniu, więc obejrzałam trailer. I przepadłam…

„Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.”

Cieniutką książeczkę pt. Mały Książę przeczytałam pierwszy raz chyba setki lat temu. Nie wiem, jak odbierają tę opowieść inni, ale ja musiałam dojrzeć, by zrozumieć zawarty w niej przekaz. Dlatego jestem zachwycona faktem, że ekranizacja nie spłyciła historii Małego Księcia, a nawet wydobyła z niej uniwersalne prawdy, które powinien poznać każdy człowiek. Ja do tego seansu podeszłam bardzo osobiście – moje życiowe doświadczenia być może pozwoliły mi w pełni docenić historię i, mam nadzieję, wyciągnąć z niej to, co najcenniejsze. Na pewno wyszłam z kina bogatsza duchowo. Wiem, że żaden film nie nauczy człowieka wrażliwości, ale na szczęście ja na brak wrażliwości nie narzekam i szczerze współczuję tym, którzy są jej pozbawieni. Mały Książę uczy jednak czegoś innego – pokory.

„- Na pustyni jest się trochę samotnym.
– Równie samotnym jest się wśród ludzi.”

Antoine de Saint-Exupery stworzył dzieło, które zawsze wywołuje we mnie smutek i wprowadza w jakiś nostalgiczny nastrój. Podobnie stało się z ekranizacją – większość seansu przepłakałam, przez resztę starałam się być silna, bo przecież nie wypada tak pociągać nosem przez cały film. Są takie momenty, kiedy trudno jest powstrzymać łzy i nie mówię tu tylko o ostatnich scenach. Myślę, że każdy będzie tę opowieść odbierał inaczej – według tego, co już ma w sobie. Podoba mi się to, że reżyser podszedł do ekranizacji bardzo refleksyjnie – filmowa historia Małego Księcia świetnie przedstawia problem współczesnego świata i tego, w jakim kierunku zmierza ludzkość. Ale to nie koniec – historia pokazuje też, że niestety często dorastamy zapominając o tym, co w życiu powinno być najważniejsze. Dlatego tym mocniej doceniam naukę, którą wyniosłam dzięki tej historii.

mały

„Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez.”

Nie żałuję ani jednej sekundy spędzonej w kinie i ani jednej łzy wypłakanej tego wieczoru. Mały Książę to ponadczasowa, uniwersalna opowieść o poszukiwaniu istoty człowieczeństwa, miłości i stracie. I nie rozdzielam tu filmu od literackiego pierwowzoru. Choć warto podkreślić przy okazji oceny ekranizacji, że animacja jest przepiękna, obłędna, jedyna w swoim rodzaju, zaś muzyka wprowadza w niezwykły, magiczny świat (autorem jest Hans Zimmer!). Od strony technicznej to niewątpliwie jedna z najpiękniejszych animacji w historii kina. Uważam więc, żeMały Książę powinien być filmem obowiązkowym i każdy powinien zobaczyć tę ekranizację choć jeden raz – nie tylko ze względu na walory estetyczne, ale także, a może przede wszystkim, ze względu na naukę, jaką w sobie niesie. Polecam Wam tę animację z całego serca!