Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Komiksy

Wampiry – Filipe Melo i Juan Cavia

Zdawać by się mogło, że ten komiks będący horrorem, o jakże sugestywnym tytule i okładce, nie będzie miał czytelnikom nic nowego ani kreatywnego do zaoferowania. Wystarczy jednak zapoznać się z opisem historii, zagłębić w fabułę przedstawianą za pomocą jakże charakterystycznej kreski, a spostrzeże się, jakim niezwykłym i niecodziennym dziełem jest komiks autorstwa Filipe’a Melo oraz Juana Cavia.

W czasie trwającej właśnie wojny kolonialnej grupka żołnierzy zostaje wysłana na tajną misję do Gwinei, w celu odnalezienia bazy powstańców ukrywających się na terenie Senegalu. Wydawać by się mogło, że będzie to prosta, bezkonfliktowa misja, jednakże niemal od samego początku da się wyczuć nadciągające i czyhające na bohaterów zło. Przedzierając się przez nieprzyjazny las tropikalny, żołnierze co rusz natykają się na nowe przeszkody, które, skutecznie uszczuplając ich szereg, osłabiają już i tak nieciekawe morale. W ten sposób żołnierze docierają ostatecznie do pustej bazy, gdzie czeka na nich tylko śmierć i pogłębiające się szaleństwo.

Wykreowana przez Filipe Melo historia nie byłaby tak niezwykła, gdyby nie styl, w jakim jest prowadzona oraz występujące w niej postacie. Komiks ten bowiem opiera się przede wszystkim na dialogach między bohaterami, dzięki którym poznajemy zarówno motywację fabularną, jak i samych przedstawionych żołnierzy. Nie byłoby to niczym dziwnym, gdyby nie fakt, że tych rozmów dostajemy w ilości jedynie niezbędnej, nie uświadczy się tutaj przydługich monologów czy wymian zdań. Każda z sylwetek jest również na swój sposób unikalna, z własnym bagażem doświadczeń i charakterem, a razem składają się na wielce wyjątkową drużynę, złożoną z tak charakterystycznych postaci, jak lekarz-nowicjusz, radiowiec-chwalipięta czy borykający się z własną przeszłością Machado. Wszystko to ukazane zaś przy pomocy kreskówkowej, kolorowej i nieco karykaturalnej szaty graficznej daje niezwykły wręcz efekt końcowy.

Większość z przedstawionych wydarzeń jest zarysowana w taki sposób, że pozostawia czytelnikowi sporą przestrzeń do przemyśleń, dociekań i zastanowienia.  Tak naprawdę nic tu nie jest potraktowane dosłownie, twórcy bawią się z czytelnikiem konwencją i niewybrednymi sugestiami, dzięki którym całą historię można potraktować na wiele różnych sposobów. Nawet tytułowe wampiry w tej opowieści nie są tym, do czego przyzwyczaiła nas popkultura, ukazane na kartach komiksu kreatury wyłaniające się z ciemności nieraz będą zestawione w kolejnym kadrze z ludźmi, do oddziału wampirów okazuje się należeć sierżant Santos, a ostatni rozdział jest opatrzony słowami piosenki słynnego portugalskiego piosenkarza AfonsoZeca pod tytułem „Wampiry”. Dzięki takiemu zabiegowi twórcy w sprytny i nienachalny sposób nakierowują czytelnika na odpowiednie tory myślenia, sugerując pewną interpretację całości. Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia bardziej z komentarzem odnoszącym się do wojny jako takiej oraz z badaniem ludzkiej psychiki niż czystym horrorem. Poza tym sposób, w jaki cała historia jest przedstawiona, to że obserwujemy grupę żołnierzy na nieznanym, wrogim terenie, widzimy i odczuwamy razem z nimi niepewność, smutek oraz przytłaczającą atmosferę, sprawia, że odbieramy całą historię przez pryzmat wszechogarniającego strachu i jego konsekwencji dla psychiki człowieka.

Juan Cavia sprawił, że czytamy ten komiks o wielce trudnej tematyce z czystą przyjemnością, gdyż zastosowany przez niego nieco kreskówkowy styl spuszcza choć trochę z ponurego tonu całej opowieści. Sporą rolę odgrywają w tym również kolory, żywe i jasne w ciągu dnia, a nawet i w nocy – za sprawą dobrze wykreowanego oświetlenia. Sprawiają one, że wszystko wygląda bardzo przyjemnie dla oka, zaś cała historia jest rozłożona w kadrach w taki sposób, że czyta się ją wyjątkowo płynnie i szybko, mając wręcz filmowe wrażenie ciągłości. Na końcu komiksu dostajemy również zwięzły i treściwy opis portugalskiej wojny kolonialnej i operacji specjalnych wraz z prawdziwymi zdjęciami wojsk i żołnierzy osadzającymi wydarzenia z powieści graficznej w konkretnym momencie historii. Oprócz tego są jeszcze zamieszczone krótkie noty biograficzne piosenkarza ZecaAfonso, autora scenariusza, rysownika oraz parę szkiców postaci.

„Wampiry” to komiks niebanalny, poruszający trudne kwestie moralności i wojny. Wykorzystując pewne cechy charakterystyczne dla horrorów, autorom udało się osiągnąć ciekawy efekt końcowy, pozwalający czytelnikowi na parę różnych możliwych dróg interpretacji. 

Natalia Stanek

okladka vamp

Zdawać by się mogło, że ten komiks będący horrorem, o jakże sugestywnym tytule i okładce, nie będzie miał czytelnikom nic nowego ani kreatywnego do zaoferowania. Wystarczy jednak zapoznać się z opisem historii, zagłębić w fabułę przedstawianą za pomocą jakże charakterystycznej kreski, a spostrzeże się, jakim niezwykłym i niecodziennym dziełem jest komiks autorstwa Filipe’a Melo oraz Juana Cavia.

 

W czasie trwającej właśnie wojny kolonialnej grupka żołnierzy zostaje wysłana na tajną misję do Gwinei, w celu odnalezienia bazy powstańców ukrywających się na terenie Senegalu. Wydawać by się mogło, że będzie to prosta, bezkonfliktowa misja, jednakże niemal od samego początku da się wyczuć nadciągające i czyhające na bohaterów zło. Przedzierając się przez nieprzyjazny las tropikalny, żołnierze co rusz natykają się na nowe przeszkody, które, skutecznie uszczuplając ich szereg, osłabiają już i tak nieciekawe morale. W ten sposób żołnierze docierają ostatecznie do pustej bazy, gdzie czeka na nich tylko śmierć i pogłębiające się szaleństwo.

 

Wykreowana przez Filipe Melo historia nie byłaby tak niezwykła, gdyby nie styl, w jakim jest prowadzona oraz występujące w niej postacie. Komiks ten bowiem opiera się przede wszystkim na dialogach między bohaterami, dzięki którym poznajemy zarówno motywację fabularną, jak i samych przedstawionych żołnierzy. Nie byłoby to niczym dziwnym, gdyby nie fakt, że tych rozmów dostajemy w ilości jedynie niezbędnej, nie uświadczy się tutaj przydługich monologów czy wymian zdań. Każda z sylwetek jest również na swój sposób unikalna, z własnym bagażem doświadczeń i charakterem, a razem składają się na wielce wyjątkową drużynę, złożoną z tak charakterystycznych postaci, jak lekarz-nowicjusz, radiowiec-chwalipięta czy borykający się z własną przeszłością Machado. Wszystko to ukazane zaś przy pomocy kreskówkowej, kolorowej i nieco karykaturalnej szaty graficznej daje niezwykły wręcz efekt końcowy.

 

Większość z przedstawionych wydarzeń jest zarysowana w taki sposób, że pozostawia czytelnikowi sporą przestrzeń do przemyśleń, dociekań i zastanowienia.  Tak naprawdę nic tu nie jest potraktowane dosłownie, twórcy bawią się z czytelnikiem konwencją i niewybrednymi sugestiami, dzięki którym całą historię można potraktować na wiele różnych sposobów. Nawet tytułowe wampiry w tej opowieści nie są tym, do czego przyzwyczaiła nas popkultura, ukazane na kartach komiksu kreatury wyłaniające się z ciemności nieraz będą zestawione w kolejnym kadrze z ludźmi, do oddziału wampirów okazuje się należeć sierżant Santos, a ostatni rozdział jest opatrzony słowami piosenki słynnego portugalskiego piosenkarza AfonsoZeca pod tytułem „Wampiry”. Dzięki takiemu zabiegowi twórcy w sprytny i nienachalny sposób nakierowują czytelnika na odpowiednie tory myślenia, sugerując pewną interpretację całości. Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia bardziej z komentarzem odnoszącym się do wojny jako takiej oraz z badaniem ludzkiej psychiki niż czystym horrorem. Poza tym sposób, w jaki cała historia jest przedstawiona, to że obserwujemy grupę żołnierzy na nieznanym, wrogim terenie, widzimy i odczuwamy razem z nimi niepewność, smutek oraz przytłaczającą atmosferę, sprawia, że odbieramy całą historię przez pryzmat wszechogarniającego strachu i jego konsekwencji dla psychiki człowieka.

 

Juan Cavia sprawił, że czytamy ten komiks o wielce trudnej tematyce z czystą przyjemnością, gdyż zastosowany przez niego nieco kreskówkowy styl spuszcza choć trochę z ponurego tonu całej opowieści. Sporą rolę odgrywają w tym również kolory, żywe i jasne w ciągu dnia, a nawet i w nocy – za sprawą dobrze wykreowanego oświetlenia. Sprawiają one, że wszystko wygląda bardzo przyjemnie dla oka, zaś cała historia jest rozłożona w kadrach w taki sposób, że czyta się ją wyjątkowo płynnie i szybko, mając wręcz filmowe wrażenie ciągłości. Na końcu komiksu dostajemy również zwięzły i treściwy opis portugalskiej wojny kolonialnej i operacji specjalnych wraz z prawdziwymi zdjęciami wojsk i żołnierzy osadzającymi wydarzenia z powieści graficznej w konkretnym momencie historii. Oprócz tego są jeszcze zamieszczone krótkie noty biograficzne piosenkarza ZecaAfonso, autora scenariusza, rysownika oraz parę szkiców postaci.

 

„Wampiry” to komiks niebanalny, poruszający trudne kwestie moralności i wojny. Wykorzystując pewne cechy charakterystyczne dla horrorów, autorom udało się osiągnąć ciekawy efekt końcowy, pozwalający czytelnikowi na parę różnych możliwych dróg interpretacji.

 

 

Natalia Stanek