Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książka

Jacek Piekara – Łowca Dusz (recenzja)

Kolejne spotkanie z Inkwizytorem Mordimer Madderdin, młotem na czarownice i pokornym sługą Bożym.

Pod względem chronologicznym jest to aktualnie siódmy, wcześniej czwarty tom przygód Inkwizytora, być może w przyszłości okaże się, że jest to tom ósmy – czytelnicy bowiem w pokorze podobnej do tej Mordimera, oczekują drugiego tomu „Płomienia i Krzyża”.

Zbiór liczy sobie cztery opowiadania, w których pojawią się przyjaciele przyjaciół, Mordimer a także przesympatyczny Kostuch i ceniący milczące niewiasty Bliźniacy. Nie obędzie się bez otarcia się o mit lub wręcz dwa – mam na myśli „Wąż i Gołębica: Powrót”. Wyjaśni się tutaj całkiem sporo z przeszłości – nie Mordimera, lecz źródeł wiary.

 

Na szczególną uwagę zasługują „Wodzowie ślepych”; wreszcie dowiemy się czegoś więcej o Wewnętrznym Kręgu, oraz o sekretach skrywanych za murami klasztoru Amszilas. Nie obędzie się bez Aniołów, tajemnic, a także samego Boga, w postaci syna jego jedynego, Jezusa. Innymi słowy trud pokornego sługi Bożego, Inkwizytora jego ekscelencji Biskupa Hez – Heronu, został doceniony. Jego rozliczne przygody i wykonane misje zahartowały go w świętym ogniu prawdziwej wiary, a jego doświadczenie, siła wewnętrzna oraz niewyparzony język i niecodzienne umiejętności, nie umknęły czujnym oczom braci Inkwizytorów z Wewnętrznego Kręgu. Dlatego też dostąpi on zaszczytu poznania kilku pilnie strzeżonych sekretów. Teraz jest gotowy na prawdziwą walkę. A jego nowa misja właśnie się rozpoczyna.

Zawsze gdy sięgam po „Łowcę Dusz” czuję swoisty niedosyt. Nie mogę wręcz oprzeć się wrażeniu, że autor pisał ów tom w pośpiechu i nieco niechlujnie. Mordimer jest co prawda sobą, ale brak mu tego czaru, który występuje we wszystkich innych częściach, stracił też urok osobisty i klasę. Opisy i dowcipy też pozostawiają wiele do życzenia, niektóre fragmenty są wręcz z lekka żenujące – zwłaszcza te traktujące o seksie. Być może jest to związane z formą języka, nazbyt aż męskiego. Dotychczas nigdy nie podejrzewałam ani Mordimera, ani też autora o jakiś większy szowinizm, jednak po zapoznaniu się z lekturą poważnie się nad tym zastanawiam. Należy oddać autorowi sprawiedliwość, albowiem tom ten napisany jest z myślą o czytelnikach stałych i wiernych. Natomiast ci, dla których „Łowca dusz” będzie pierwszym spotkaniem z Inkwizytorem mogą nie tylko się pogubić, ale w dodatku nie zauważyć wielu istotnych szczegółów. Dodam jednak, że napisane po „Łowcy…” prequele są naprawdę wysokiej jakości i widać, że Piekara się do nich przyłożył. Dlatego i „Łowcę Dusz”, należącego do tej zacnej serii, posiadać warto.

data wydania: 2011-02-25
ISBN-13: 978-83-7574-483-5
wymiary: 125 x 195
strony: 416
seria: fantastyczna fabryka
cena: 35.00 + 5 proc. Vat