Kawerna – fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Książka

Paula Brackston – Córka wiedźmy (recenzja)

Myślę, że wielu czytelników na hasło „wiedźma” przypomina sobie paskudne staruszki na miotle zapamiętane z dziecięcych bajek. Coraz częściej jednak wiedźma pretenduje do miana bohaterki posiadającej o wiele milszą aparycję, a co najważniejsze, pozytywnej. Jak jest w przypadku Córki wiedźmy autorstwa Pauli Brackston?

W 2007 roku w Wierzbowej Zagrodzie pojawia się Elizabeth Anne Hawksmith. Trzymająca się na uboczu, ale dobrotliwa zielarka szybko zdobywa sympatię mieszkańców, oferując im domowe receptury na wszelkie problemy. Kobieta przykuwa uwagę nastolatki imieniem Tegan, która również jest nowa w miasteczku, a przez to bardzo samotna. Początkowo Elizabeth stara się unikać towarzystwa dziewczyny, jednak mimo tego wkrótce stają się sobie bardzo bliskie. Z czasem Tegan dowiaduje się więcej o nowej przyjaciółce, która okazuje się 384-letnią wiedźmą. Dziewczyna jest zafascynowana światem magii, a Elizabeth nie może nacieszyć się tym, że ma w końcu odpowiednią uczennicę. Niestety, na ich drodze staje ktoś, kto od wieków podąża za Elizabeth i nie cofnie się przed niczym, by mieć ją tylko dla siebie…

Córka wiedźmy opowiada historię parusetletniej czarownicy, która postanawia wykorzystać swoje umiejętności do pomagania ludziom, wbrew swemu mistrzowi Gideonowi Mastersowi. Ów mag pała do naszej bohaterki niezdrową wręcz żądzą i całe życie próbuje zdobyć Elizabeth, niszcząc przy tym wszystko, co udało się jej zbudować. Tę ciągłą walkę poznajemy z dwóch stron: narracja w czasach współczesnych jest prowadzona przez samą wiedźmę przy pomocy pamiętnika, a jej przeszłe życie to historie przedstawiane przez trzecioosobowego narratora. Oba typy przedstawiania akcji są ciekawe, choć przyznać trzeba, że przeszłość Elizabeth jest o wiele bardziej intrygująca i dynamiczna. Za plus można w tym wypadku uznać doskonale oddane realia historyczne, w które czytelnik z przyjemnością się zanurza.

Główny trzon fabuły stanowią tak naprawdę skomplikowane relacje zachodzące między Elizabeth a Gideonem. Niestety, o ile uczucia wiedźmy są dokładnie opisane, o tyle emocje, jakie kierują mężczyzną, nie zostały nam zbyt szczegółowo przedstawione. A szkoda, bo ten element mógłby sprawić, że romans tych dwojga na dłużej zapadłby nam w pamięci. 

Elizabeth jest postacią, która wzbudza mieszane emocje. Z jednej strony szanuje się ją za chęć pomagania ludziom bez względu na to, kim są, i nie licząc się z kosztami. Z drugiej, życie bohaterki to ciągła ucieczka przed Gideonem, chowanie się z nadzieją, że koszmar zakończy się sam. I choć czytelnikowi żal jest patrzeć, jak po raz kolejny jej życie zamienia się w ruinę, to ma się ochotę powiedzieć: „Sama jesteś sobie winna”, bo Elizabeth niemal zawsze reaguje za późno. 

Tegan stanowi przeciwieństwo głównej bohaterki. Szalona i impulsywna zdaje się mieć więcej pewności siebie i chęci do działania. Łatwo poddaje się magii chwili i choć ma w sobie dużo chęci do nauki, to szybko o niej zapomina, gdy na horyzoncie pojawia się przystojny nieznajomy. Elizabeth to irytuje, niemal ciągle wytyka błędy swojej uczennicy, jakby sama nigdy nie była młoda. Ich konflikt, który śmiało można nazwać konfliktem pokoleń, jest momentami przezabawny i nadaje łączącej je więzi bardziej rodzinnego charakteru.

Przeskakując między epokami, autorka zachowała cechy charakterystyczne i specyfikę języka poszczególnych okresów, co jest zdecydowaną zaletą książki. Sposób, w jaki Elizabeth prowadzi swój pamiętnik, dodatkowo uwidacznia wrażliwość bohaterki i pasuje do jej charakteru. Przez pierwsze kilkadziesiąt stron, nim kobieta ukazała swoje prawdziwe oblicze, narracja przepełniona była opisami zwykłych czynności wykonywanych przez wiedźmę. Na pierwszy rzut oka może być to nużące, ale autorka przedstawia codzienność w taki sposób, że niemal czuje się zapach suszonych ziół i promienie zachodzącego słońca na skórze. Dodatkową gratką mogą się okazać wplatane w narrację opisy celtyckich świąt. Owszem, nie jest ich dużo, ale dla tych, którzy nie zetknęli się wcześniej z tym tematem, może to być początek własnych poszukiwań.

Podsumowując, Córka wiedźmy to książka przyjemna i lekka w czytaniu, idealna na leniwy wieczór. Oczywiście, ciężko nazwać jej fabułę oryginalną, a wątek miłosny raczej nie sprawi, że nasze serca zaczną bić w szaleńczym tempie. Niemniej książka ta może umilić czas wielu czytelnikom i sprawić, że na chwilę zapomną o otaczającej ich rzeczywistości.

Tytuł: Córka wiedźmy
Autor: Paula Brackston
Wydawca: Bellona
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2013
ISBN: 978-83-11-12491-2 
Tłumaczenie: Anna Nowosielska
Wymiary: 145×205 mm
Liczba stron: 432
Oprawa: miękka