W czwartym tomie cyklu Redwall Brian Jacques przedstawia nową bohaterkę, Mariel, myszkę, która już w pierwszych rozdziałach musi zmierzyć się z brutalnym losem. Po ataku pirackiego statku pod wodzą Gabula Dzikiego, jej ojciec zostaje pojmany, a sama Mariel, związana i wrzucona do morza, cudem uchodzi z życiem. Wyrzucona na brzeg obcej krainy, pozbawiona pamięci i wycieńczona, nadaje sobie nowe imię: Burza Mewogrzmotka.
Trafia do opactwa Rudego Muru, gdzie, dzięki gościnności jego mieszkańców, powoli odzyskuje wspomnienia. Kiedy odkrywa prawdę o swojej przeszłości, obiecuje sobie jedno: zemścić się na królu szczurów i uratować ojca. Tak rozpoczyna się kolejna wielka wyprawa przez krainy Mchukwiatu, tym razem u boku nowych towarzyszy: zająca poety, wojownika z Rudego Muru i jeża, który rozbawi niejednego czytelnika.
Tak jak w poprzednich tomach, Jacques stawia na klasyczny układ fabularny z podziałem na kilka równoległych wątków. Z jednej strony śledzimy losy Mariel i jej drużyny, z drugiej obserwujemy opactwo szykujące się do obrony przed nadciągającym zagrożeniem. Równolegle zaglądamy także do umysłu Gabula, którego szaleństwo rośnie z każdą stroną. Zły do szpiku kości, podejrzliwy i bezlitosny, reprezentuje to, co Jacques lubi najbardziej, czyste zło, które prędzej czy później samo się pożre.
Podróż Mariel to nie tylko klasyczna droga wojowniczki, ale też ścieżka wewnętrznej siły i determinacji. Choć pozbawiona pamięci, nie traci odwagi ani dumy. Jej gniew nie jest ślepy, jest napędzany miłością i poczuciem sprawiedliwości. To bohaterka, której kibicuje się od pierwszego rozdziału.
Choć to już czwarta odsłona cyklu, Mariel Nieposkromiona nie jest powtórką z rozrywki. Jacques po raz kolejny udowadnia, że zna się na snuciu epickich opowieści dla młodszych (i starszych) czytelników. Nadal obecne są jego znaki rozpoznawcze: pełne humoru dialogi, różnorodność dialektów, bogaty świat, gdzie każda mysz, ryjówka czy kret mają swój styl i głos. Znów zachwyca barwny opis świata, od bagien, przez wyspy, aż po wnętrze pirackiej twierdzy.
Motyw utraconej pamięci i odrodzenia jest tutaj zrealizowany wyjątkowo ciekawie, Mariel nie jest bezradną ofiarą. Od początku pokazuje pazur, a jej imię – Nieposkromiona – pasuje jak ulał. Jednocześnie, jak przystało na Jacquesa, nie zapomina o elementach ciepła i wspólnoty, Rudy Mur znów staje się miejscem schronienia, nadziei i siły.
Choć seria Redwall kierowana jest nominalnie do młodszych czytelników, Mariel Nieposkromiona to kolejna część, która doskonale broni się jako przygodowe fantasy dla każdego. Owszem, znajdziemy tu bardziej czarno-białe postaci, ale nie brakuje momentów trudnych, wzruszających, a nawet brutalnych. To opowieść o odwadze, utracie, samotności, ale i o sile przyjaźni, lojalności i sprawiedliwości.
Mariel Nieposkromiona to pełnokrwista opowieść o zemście i odzyskiwaniu tożsamości. To historia, w której małe stworzenia mierzą się z wielkim złem i nie ustępują. Jeśli pokochaliście Redwall, pokochacie też Mariel. A jeśli dopiero zaczynacie przygodę z tym uniwersum, możecie śmiało zacząć właśnie od tej części.