Kawerna: Gazeta Fantastyczna
MEDIA
Kategorie: Gry

Winter Burrow | Przytulna mysia survivalówka w mroźnym lesie

Wyobraź sobie, że jesteś małą myszką, która wraca z hałaśliwego miasta do starej rodzinnej norki w ogromnym, zimowym lesie. Dom stoi w ruinie, ciotka zniknęła bez śladu, a wokół szaleje mróz. Musisz ruszyć w teren, zebrać co się da i powoli wszystko naprawić. Tak właśnie wygląda Winter Burrow, gra survivalowa z widokiem z góry, stworzona przez duńskie studio Pine Creek Games. To taki miły twist na typowe survivale, gdzie zamiast walczyć o życie w surowym świecie, wszystko dzieje się w spokojnym tempie, które sam sobie dyktujesz.

Zaczynasz od eksploracji lasu. Chodzisz po śniegu, szukasz jagód, orzechów czy patyków na opał. Te zasoby to podstawa, z nich craftujesz proste narzędzia, jak siekierkę do rąbania drewna czy pułapki na jedzenie. Las jest duży i pełen niespodzianek: tu strumyk zamarznięty, tam stara pieczara. Ale nie jesteś sam. Spotykasz inne zwierzaki, jak wiewiórki czy jeże, z którymi możesz pogadać, wymienić się rzeczami albo nawet zaprzyjaźnić. Oni podpowiedzą, gdzie znaleźć lepsze materiały albo jak radzić sobie z zagrożeniami.

A zagrożenia? Głównie insekty, te duże i wredne, jak pająki czy chrząszcze, które czają się w krzakach. Nie musisz z nimi walczyć na siłę, możesz je obejść, ukryć się albo użyć sprytu, żeby je przegonić. Z czasem rozwijasz swój podręcznik przetrwania: notujesz triki, jak budować schrony przed śnieżycą czy rozpoznawać jadalne rośliny. To pomaga zapuszczać się dalej, odkrywać nowe zakątki lasu i zbliżać do rozwiązania zagadki, co się stało z ciotką.

Między wyprawami wracasz do norki. Tu odpoczywasz, rozpalasz ogień w kominku i pieczesz świeże ciasta z zebranych owoców. Nora to twój azyl, możesz ją urządzić po swojemu: dodać półki, dywany, lampki z grzybów. Nawet mysz możesz wystylizować, dziergając jej sweterki w różne wzory. Chcesz posiedzieć dłużej w domu i majsterkować? Proszę bardzo. Wolisz od razu ruszyć na przygodę? Też spoko. Gra nie pogania, wszystko płynie naturalnie, jak w leniwy zimowy dzień.