Kawerna - fantastyka, książki fantastyczne, fantasy
MEDIA
Kategorie: Rolnicze

Wolni Farmerzy – recenzja

Wstęp

Obecnie rynek gier via www jest przesycony grami farmerskimi i różnymi symulacjami (brakuje tylko symulacji stacji benzynowej). Twórcy sięgają po coraz to nowe technologie, ale i tak każda gra (w tym przypadku) farmerska opiera się na tych samych zasadach. Dziś przyjrzymy się tytułowi, który jest wręcz klasykiem gier farmerskich online.

Samouczek

Zacznijmy więc od samego początku. Zawsze, gdy robimy coś nowego albo zostajemy rzuceni na głęboką wodę,  nie wiemy do czego najpierw się zabrać. Wtedy najlepszą drogą jest skorzystanie z forum, można także zapytać innego gracza na czacie etc., ale jest inne wyjście: samouczek (taak – tego, którego większość graczy pomija). W Wolnych Farmerach jest on zrobiony bardzo dobrze: w pierwszych krokach pomaga   nam świnka (albo knur ^^,), która idealnie tłumaczy nam, co mamy zrobić, aby się na tych wszystkich polach nie zgubić.
Ocena: 9/10

Rozgrywka

Jak wiemy  gameplay w grach via www to z reguły tylko klikanie gdzie popadnie i czekanie kilkanaście minut/godzin/dni, aż coś urośnie albo się wybuduje. Tutaj, niestety, jest podobnie. Gra to żmudne klikanie  i czekanie aż wyrośnie nam marchewka czy inne warzywo. Mimo wszystko na farmie jest co robić, bo oprócz sadzenia warzyw  mamy do dyspozycji jeszcze kurnik, oborę, hodowle królików, a nawet fabrykę majonezu i cukierków – jak na prawdziwego rolnika przystało. Do tego wszystkiego dochodzą aż cztery farmy: każda z nich posiada sześć pól z przeznaczeniem na budynki, pola uprawne, szkółkę leśna czy nawet staw. Wbijanie nowych poziomów to zabawa tylko dla wytrwałych bowiem od dwudziestego poziomu każdy następny wbija się od siedmiu dni w górę.
Ocena: 7/10

Premium

Pisanie o tym, to zawsze głupia sprawa, bo jednym się podoba, drugim nie.  W tej grze walutą są „Monety”, które możemy sprzedawać na targu za darmową walutę gry. Mamy do dyspozycji konto premium dające  jedna  farmę więcej i samosiejkę na polach (tak, nie musimy sadzić sami – zrobi to za nas BOT wbudowany w KP) za „jedyne” 20-25zł/miesiąc(40 monet). Do tego dochodzą różne dodatki typu: Osioł, który daje nam prezent codziennie, lepszy przegląd farmy i inne mniej lub bardziej potrzebne rzeczy.  Nasuwa się pytanie, czy to w końcu daje przewagę, czy też nie? Odpowiedź jest dość trudna: z jednej strony szybciej  się sprawdza nasze poletko, a z drugiej nie ma możliwości kupienia czegoś, co dałoby ogromna przewagę np.: bonusu do zdobywanego doświadczenia z zasadzonych roślin.
Ocena:7/10

Podsumowanie

Gatunek gier farmerskich jest już dość wymęczony, nie ma co z niego wycisnąć. Gry tego typu umierają, bo pojawiają się nowe z lepszą grafiką, a tak naprawdę rozgrywką przypominają stare „klasyki”.

Ocena końcowa: 7,5/10

reflinkLOGO